Creepypasta Wiki
Advertisement

Jako dziecko miałem bardzo bujną wyobraźnię. W mojej głowie rodziły się najróżniejsze postacie, historie.

Potrafiłem ukoić do snu moją młodszą siostrę moimi opowiadaniami. Po prostu się z tym urodziłem. Do domu przynosiłem różne na swój sposób kreatywne dziwactwa. Obrazki, opowiadania... Moja mama zawsze mi mówiła:

Masz cudowny dar, Terry.

Ten dar zamknięty we mnie był całym moim życiem.

W podstawówce nie miałem zbyt wiele przyjaciół, więc wymyślałem ich sobie. Codziennie miałem jednego więcej.

Rysowałem ich. Nie obchodziły mnie obelgi i śmiechy ze strony innych. Miałem swój świat i swoich przyjaciół.

Przysiadałem i rozmawiałem z moimi wymyślonymi przyjaciółmi. Za każdym razem gdy jakiś nauczyciel mnie mijał uśmiechał się i mówił:

-Jak tam twoi przyjaciele?

-Dobrze. - odpowiedziałem - Bawiłem się z Frankiem.

To w zasadzie wszystko, co pamiętam z tamtych dni. Ale w gimnazjum wszystko się zmieniło. Poznałem pewną dziewczynę. Nie miałem nigdy... Hm, "prawdziwych" przyjaciół, więc wyrosłem na niesamowicie nieśmiałą osobę.

W końcu przemogłem się do rozmowy.

-Cz-cześć, jestem Terry.

Starałem się ignorować moich wymyślonych przyjaciół i ich śmiechy. Nigdy nie wyrosłem z mojej wyobraźni.

-Cześć, jestem Janet! Zaprzyjaźnimy się?

I od tego dnia najwięcej czasu spędzałem z tą dziewczyną. Wymyśleni przyjaciele poszli w niepamięć.

Po pewnym czasie przyjaźń zaczęła się coraz bardziej zmieniać w pewnie uczucie. Uczucie nazywane, hm... miłością?

Spotykaliśmy i nawet umawialiśmy się na randki przez parę lat. Skończyło się tym, że mieszkaliśmy razem, pracowaliśmy razem i żyliśmy razem.

Gdy skończyłem 21 lat wreszcie przemogłem się i się oświadczyłem. Zgodziła się.

Planowaliśmy przez 6 miesięcy nasz ślub.

Dzień przed tym wielkim dniem zapytała mnie.

-Czy po ślubie wyjedziemy gdzieś?

-Tak. Myślałem o Francji. Chciałabyś?

-Pewnie!

Krzyknęła po czym przytuliła mnie. Jej twarz zrobiła się blada. Pokój zaczynał blaknąć. Meble zaczynały zamieniać się w nicość. Wszystko zaczęło znikać. Janet też. Próbowałem ją złapać, ale... cóż....

Zniknęła. Mój jedyny przyjaciel, moja miłość zniknęła zostawiając mnie w tym więzieniu.

Co mogę powiedzieć? Cóż, mam naprawdę bujną wyobraźnię.

Oryginalna pasta:

http://creepypasta.wikia.com/wiki/Active_Imagination

Advertisement