Creepypasta Wiki
Advertisement
Creepypasta Wiki

Marcin obudził się, i od razu spojrzał na telefon.

6:56

Znowu zaspał, jak zwykle. Wstał zjadł śniadanie i stanął przed lustrem, miał blond włosy i kilku dniowy zarost, jego zielone, podkrążone oczy były wynikiem wielu nie przespanych nocy w jego biurze. Nagle zadzwonił telefon.

- Halo? zapytał zaspany Marcin

- Gdzie ty jesteś?! odpowiedział głos

To był szef Marcina, Robert ilekroć Marcin się spóźnił zawsze dostawał telefon od szefa, to było jak rutyna

- Szefie, zaraz będę stoję w korku! skłamał Marcin

Pospiesznie się ubrał i wyszedł na podwórko, stanął w świetle latarni i czekał na autobus. Oczywiście się spóźnił jak zawsze, Marcin zawsze czekał na autobus który zawsze się spóźniał a Marcin zawsze zastanawiał się wtedy dlaczego nie kupił samochodu. Kiedy autobus w końcu przyjechał, a Marcin był już w środku, zapadła cisza, nikt nic nie mówił, nikt nic nie słyszał a autobus po prostu ruszył Marcin włączył telefon, zrobił zdjęcie i wysłał je do żony, aby udowodnić jej że jedzie do pracy. Kiedy spojrzał na właśnie zrobione zdjęcie zamarł, na zdjęciu każdy z ludzi z autobusu właśnie na niego patrzał, pustym wzrokiem z otwartymi ustami. Marcin spojrzał znad telefonu, ludzie nie patrzyli na niego ponownie spojrzał na zdjęcie, było... normalne

Chyba mam zwidy. Pomyślał, w końcu nie spał kilka nocy, dojechał do biura około 7:30, Przywitał się ze znajomymi i usiadł za biurkiem, zanim zdążył włączyć laptopa zobaczył odbicie, spojrzał za siebie a jego wzrok utkwił na nowym pracowniku, szedł w jego stronę, był ubrany na czarno, miał ciemne włosy i niebieskie oczy, kiedy tylko pracownik mrugnął zapadła cisza, Marcin słyszał tylko bicie własnego serca. Po 10 sekundach dźwięk powrócił, z ciekawości Marcin zrobił zdjęcie nowemu pracownikowi, spojrzał na zdjęcie, postać miała białe oczy i szeroki uśmiech. wysłał zdjęcie do swojego kolegi Patryka.

7:45 Patryk:

kto to?

7:46 Marcin:

nie wiem, nowy pracownik. Dziwnie wygląda.

7:50 Patryk:

jak dziwnie? Normalnie wygląda.

Marcin spojrzał na wysłane zdjęcie było normalne. Marcin nie wiedział co się z nim działo, więc zaczął pracować.

15:20

Marcin właśnie skończył pracę, kiedy zadzwonił telefon.

-Halo?

- Witaj, Marcinie. Odpowiedział nieznajomy głos

- Kto mówi? Powiedział zdezorientowany Marcin

- To ja! Znasz mnie, myślisz że zapomniałem? Otóż nie, ja wciąż pamiętam! W końcu to ja jestem...

Nagle zapadła cisza.

- Halo? Halo?

Marcin się rozłączył, rozejrzał się wokół, nikt nic nie mówił, nikt nic nie słyszał. Marcin wyszedł z biura i pojechał autobusem do domu, kiedy tylko wszedł do pokoju od razu położył się na łóżku. spojrzał w lustro i zdesperowany zrobił sobie zdjęcie, spojrzał na nie i o mało co nie spadł z krzesła. Marcin ze zdjęcia miał całkowicie białe oczy oraz szeroki uśmiech, nagle zadzwonił telefon.

- H-halo?

-Już mnie znasz Marcinie...

Nagle zapadła cisza...

Advertisement