Creepypasta Wiki
(leciutko pozmieniałem tekst ale tak to wszystko ok)
Znacznik: VisualEditor
 
(Dodawanie kategorii)
 
(Nie pokazano 7 pośrednich wersji utworzonych przez tego samego użytkownika)
Linia 1: Linia 1:
Pewnego razu, gdy nie miałem co zazbytnio robić na moim komputerze, postanowiłem zagrać w grę, której wcześniej nie miałem. Słyszałem świetne recenzje Plants vs. Zombies, więc postanowiłem to sprawdzić. Szukałem na torrentach i znalazłem taki, który wydawał się taki, jakiego chciałem pobrać. Po zainstalowaniu, otworzyłem go. Znajdował się w folderze o nazwie „ZPlant”. Zamiast nazywać się „PlantsvsZombies.exe” lub „PvZ.exe”, aplikacja została nazwana „deadplants.exe”. Kiedy go włączyłem, wszystko wyglądało normalne, poza kilkoma drobnymi różnicami, takimi jak to, że muzyka brzmiała nieco głośniejsza niż zwykle. Kiedy kliknąłem przycisk trybu przygodowego, nie wyświetlił animacji ręki wznoszącej się z ziemi ani nie odtwarzał związanego z nią efektu dźwiękowego. Poza tym wydawało się to normalne. Pierwszy poziom wydawał się trudniejszy niż zwykle, nawet z jednym pasem do obrony. W końcu zombie zjadły jednego z moich peashooterów. Kolejny etap też wydawał się nieco trudniejszy, zombie zaatakowały trochę za wcześnie. Zastanawiałem się, dlaczego ktoś miałby sprawić, że taka gra będzie o wiele trudniejsza. Mimo podniesionej trudności grałem dalej. Podczas przechodzenia przez kilka pierwszych etapów nocnych zauważyłem kilka dziwnych rzeczy. Niebo było raczej ciemne i burzowe niż czyste. Groby, zamiast głupich lub komicznych napisów, miały imiona zmarłych niedawno celebrytów, takich jak Amy Winehouse. Domyśliłem, że to jest hack gry, i potraktował nagrobki jako żart, lecz dla mnie to nie było zbyt zabawne. Za każdym razem, gdy używałem pogromcy grobów, wyskakiwał komunikat: „Dlaczego?”. Później w grze muzyka wydawała się zepsuta. Na poziomach mgły ton muzyki rósł z każdym poziomem, aż na ostatnim poziomie był prawie nie do zniesienia. Wtedy, na pierwszym poziomie na dachu, w miejscu muzyki był cichy szum. Z każdym poziomem szum stawał się coraz głośniejszy, aż stał się tak głośny, że musiałem w opcjach ściszyć muzykę. Zamiast ostatniego poziomu z Zombotem, wyświetlił się czarny ekran z białym tekstem mówiącym: „Dlaczego nam to zrobiłeś?” Zastanawiałem się, co to znaczy. Potem gra doszła do poziomu, który na początku wyglądał jak trawnik, z wyjątkiem tego, że był o połowę mniejszy, a po drugiej stronie ekranu znajdował się kolejny trawnik, który był dokładnie jego lustrzanym odbiciem. Miejsce w którym miały wychodzić zombie, było pusta. Wybrałem następujące rośliny: sunflower, peashooter, repeatery, twin sunflower, magnetic mushrooms i pumpkiny (miałem jeszcze tylko 8 miejsc). Włączyłem muzykę z powrotem, ale okazało się, że na tym poziomie nie ma muzyki. Na początku poziom wyglądał normalnie i mogłem sadzić tylko na trawniku po lewej stronie. Miałem okazję posadzić 5 sunflowerów, zanim cokolwiek się wydarzyło, a potem, po drugiej stronie, pojawił się peashooter, ale ten peashooter wyglądał niepokojąco. Był czarno biały a w miejscu oczu były ciemne, bezduszne pustki. W przeciwieństwie do większości Creepypast, które czytałem, oczy nie miały lecącej juchy z oczodołów ani czerwonych źrenic patrzących wprost w głównego bohatera, tylko ciemne dziury. Zaczął strzelać groszkiami w sunflowera, lecz groszek, którymi strzelał, wyglądały na stare i zgniłe. Skończyło się na zabiciu mojego sunflowera. Potem na pasie nad nim posadzono dwa słoneczniki, które miały podobny wygląd co ten peashooter. Wtedy napatoczyła mi się małą teoria, że są to rośliny zjedzone przez zombie. Za każdym razem, gdy zasadzono jedną z roślin po drugiej stronie, ekran stawał się nieco ciemniejszy i mniej nasycony. Liczba roślin była przytłaczająca. Wszystkie moje rośliny umierały tak szybko, że nie mogłem zasadzić nowych a co dopiero zabić przeciwną roślinę. Wiedziałem, że nie mam szans. Kiedy ekran był około dwa razy ciemniejszy niż powinien, nasycenie zostało już zredukowane do skali szarości. Po chwili ekran był zbyt ciemny, by go zobaczyć. W tym momencie moje rośliny zostały osłabione do zaledwie kilku słoneczników i dyń. Ekran zaczął się rozmazywać i zatrzymał się w punkcie, w którym ledwo mogłem zobaczyć, co się dzieje. W końcu scena pogarszała się do tego stopnia, że cały ekran był czarny. W tym momencie usłyszałem chrzęst, który pojawia się, gdy zombie dociera do twojego domu. Zamiast normalnego okrzyku, który jest odtwarzany, ekran po prostu stał się biały na około 7 sekund. Potem ekran zmienił się w pionowe czerwone i białe pasy, i usłyszałem strasznie zniekształcony, krzykliwy dźwięk. Wtedy aplikacja wyłączyła by po chwili wyrzuciła na pulpit. Pojawił się komunikat, który mówił kilka przypadkowych znaków bez określonego wzorca, bardziej przypominało to ôÁÍgM{5fÇ/{R™ ?tçô¤Û´œÕÔÓ¥bÃå�sÉ¡,œ¶z¯zÛ w!. Zacząłem się zastanawiać: „Co to do cholery było?” Z ciekawości ponownie włączyłem aplikację, ponownie wyświetlił się czarny ekran, potem biały ekran, potem czerwono-białe paski i odtwarza ten sam krzykliwy dzwięk, a następnie zamyka się, pozostawiając ten sam bezsensowny komunikat o błędzie. Po tym doświadczeniu nigdy nie piraciłem gier. Do teraz nie wiem jaki był przekaz tego hacka. Mam nadzieję, że pewnego dnia rośliny w naszym sąsiedztwie przestaną obumierać.
+
Pewnego razu, gdy nie miałem co zazbytnio robić na moim komputerze, postanowiłem zagrać w grę, której wcześniej nie miałem. Słyszałem świetne recenzje gry Plants vs. Zombies, więc postanowiłem sprawdzić. Szukałem na torrentach i znalazłem to czego szukałem. Po zainstalowaniu, otworzyłem. Znajdował się w folderze o nazwie „ZPlant”. Zamiast nazywać się „PlantsvsZombies.exe” lub „PvZ.exe”, aplikacja została nazwana „deadplants.exe”. Kiedy włączyłem, wszystko wyglądało normalne, poza kilkoma drobnymi różnicami, takimi jak to, że muzyka brzmiała nieco głośniej niż zwykle. Kiedy kliknąłem przycisk adventure nie wyświetlił animacji ręki wznoszącej się z ziemi ani nie odtwarzał związanego z nią efektu dźwiękowego. Poza tym wszystko było w porządku. Pierwszy poziom wydawał się trudniejszy niż normalnie, nawet z jednym pasem do obrony. W końcu zombie zjadły jednego z moich peashooterów. Kolejny etap też wydawał się nieco trudniejszy, zombie zaatakowały trochę wcześniej. Zastanawiałem się, dlaczego ktoś miałby sprawić, że taka gra będzie o wiele trudniejsza. Mimo podniesionej trudności grałem dalej. Podczas przechodzenia przez kilka pierwszych etapów nocnych zauważyłem kilka dziwnych rzeczy. Niebo było raczej ciemne i burzowe niż czyste. Groby, zamiast głupich lub komicznych napisów, miały imiona zmarłych niedawno celebrytów, takich jak Amy Winehouse. Domyśliłem się, że to jest hack gry, i ktoś odpowiedzialny za to potraktował te napisy na nagrobkach jako żart, lecz dla mnie to nie było zbyt zabawne. Za każdym razem, gdy używałem pogromcy grobów, wyskakiwał komunikat: „Dlaczego?”. Później w grze muzyka wydawała się zepsuta. Na poziomach mgły ton muzyki rósł z każdym poziomem, aż na ostatnim poziomie był prawie nie do zniesienia. Wtedy, na pierwszym poziomie na dachu, w miejscu muzyki był cichy szum. Z każdym poziomem szum stawał się coraz głośniejszy, aż stał się tak głośny, że musiałem w opcjach ściszyć muzykę. Zamiast ostatniego poziomu z Zombotem, wyświetlił się czarny ekran z białym tekstem mówiącym: „Dlaczego nam to zrobiłeś?” Zastanawiałem się przez chwilę, co to może znaczyć. Potem gra doszła do poziomu, który na początku wyglądał jak trawnik, z wyjątkiem tego, że był o połowę mniejszy, a po drugiej stronie ekranu znajdował się kolejny trawnik, który był dokładnie jego lustrzanym odbiciem. Miejsce w którym miały wychodzić zombie, było pusta. Wybrałem następujące rośliny: sunflower, peashooter, repeatery, twin sunflower, magnetic mushrooms i pumpkiny (miałem jeszcze tylko 8 miejsc). Włączyłem muzykę z powrotem, ale okazało się, że na tym poziomie nie ma muzyki. Na początku poziom wyglądał normalnie i mogłem sadzić tylko na trawniku po lewej stronie. Miałem okazję posadzić 5 sunflowerów, zanim cokolwiek się wydarzyło, a potem, po drugiej stronie, pojawił się peashooter, ale ten peashooter wyglądał (nie będę owijać w bawełne) dość niepokojąco.
   
 
https://static.wikia.nocookie.net/aa1fa792-7d8a-4791-9d72-51fc5b4a0994
   
  +
Był czarno biały a w miejscu oczu były ciemne, bezduszne pustki. W przeciwieństwie do większości Creepypast, które czytałem, z oczodołów nie wypływała krew ani nie było czerwonych źrenic patrzących wgłąb duszy protagonisty, tylko ciemne dziury. Zaczął strzelać groszkiami w sunflowera, lecz groszki, którymi strzelał, wyglądały na stare i zgniłe. Skończyło się na zabiciu mojego sunflowera. Potem na pasie nad nim posadzono dwa słoneczniki, które miały podobny wygląd co tego peashootera. Wtedy napatoczyła mi się małą teoria, że są to mogą być rośliny wcześniej zjedzone przez zombie. Za każdym razem, gdy zasadzono jedną z roślin po drugiej stronie, ekran stawał się nieco ciemniejszy i mniej nasycony. Liczba roślin była przytłaczająca. Wszystkie moje rośliny umierały tak szybko, że nie mogłem zasadzić nowych a co dopiero zabić przeciwną roślinę. Wiedziałem, że nie mam szans. Kiedy ekran był około dwa razy ciemniejszy niż powinien, nasycenie zostało już zredukowane do skali szarości. Po chwili ekran był zbyt ciemny, by go zobaczyć. W tym momencie moje rośliny zostały osłabione do zaledwie kilku słoneczników i dyń. Ekran zaczął się rozmazywać i zatrzymał się w punkcie, w którym ledwo mogłem zobaczyć, co się dzieje. W końcu scena pogarszała się do tego stopnia, że cały ekran był czarny. W tym momencie usłyszałem chrzęst, który pojawia się, gdy zombie dociera do twojego domu. Zamiast normalnego okrzyku, który jest odtwarzany, ekran po prostu stał się biały na około 7 sekund. Potem ekran zmienił się w pionowe czerwone i białe pasy, i usłyszałem strasznie zniekształcony, krzykliwy dźwięk. Wtedy aplikacja wyłączyła by po chwili wyrzuciła mnie na pulpit. Pojawił się komunikat, który mówił kilka przypadkowych znaków bez określonego wzorca, bardziej przypominało to ôÁÍgM{5fÇ/{R™ ?tçô¤Û´œÕÔÓ¥bÃå�sÉ¡,œ¶z¯zÛ w!. Zacząłem się zastanawiać: „Co to do cholery było?” Z ciekawości ponownie włączyłem aplikację, ponownie wyświetlił się czarny ekran, potem biały ekran, potem czerwono-białe paski i odtwarza ten sam krzykliwy dzwięk, a następnie zamyka się, pozostawiając ten sam bezsensowny komunikat o błędzie. Po tym doświadczeniu nigdy nie piraciłem gier. Do teraz nie wiem jaki był przekaz tego hacka. Mam nadzieję, że pewnego dnia rośliny w naszym sąsiedztwie przestaną obumierać.<br />
Tu zdjęcie peashootera https://static.wikia.nocookie.net/aa1fa792-7d8a-4791-9d72-51fc5b4a0994
 
  +
[[Kategoria:Gry]]
 
  +
[[Kategoria:Polskie]]
<br />
 
  +
[[Kategoria:Tłumaczenie]]
  +
[[Kategoria:Plants vs Zombies]]

Aktualna wersja na dzień 20:36, 27 cze 2021

Pewnego razu, gdy nie miałem co zazbytnio robić na moim komputerze, postanowiłem zagrać w grę, której wcześniej nie miałem. Słyszałem świetne recenzje gry Plants vs. Zombies, więc postanowiłem ją sprawdzić. Szukałem na torrentach i znalazłem to czego szukałem. Po zainstalowaniu, otworzyłem. Znajdował się w folderze o nazwie „ZPlant”. Zamiast nazywać się „PlantsvsZombies.exe” lub „PvZ.exe”, aplikacja została nazwana „deadplants.exe”. Kiedy ją włączyłem, wszystko wyglądało normalne, poza kilkoma drobnymi różnicami, takimi jak to, że muzyka brzmiała nieco głośniej niż zwykle. Kiedy kliknąłem przycisk adventure nie wyświetlił animacji ręki wznoszącej się z ziemi ani nie odtwarzał związanego z nią efektu dźwiękowego. Poza tym wszystko było w porządku. Pierwszy poziom wydawał się trudniejszy niż normalnie, nawet z jednym pasem do obrony. W końcu zombie zjadły jednego z moich peashooterów. Kolejny etap też wydawał się nieco trudniejszy, zombie zaatakowały trochę wcześniej. Zastanawiałem się, dlaczego ktoś miałby sprawić, że taka gra będzie o wiele trudniejsza. Mimo podniesionej trudności grałem dalej. Podczas przechodzenia przez kilka pierwszych etapów nocnych zauważyłem kilka dziwnych rzeczy. Niebo było raczej ciemne i burzowe niż czyste. Groby, zamiast głupich lub komicznych napisów, miały imiona zmarłych niedawno celebrytów, takich jak Amy Winehouse. Domyśliłem się, że to jest hack gry, i ktoś odpowiedzialny za to potraktował te napisy na nagrobkach jako żart, lecz dla mnie to nie było zbyt zabawne. Za każdym razem, gdy używałem pogromcy grobów, wyskakiwał komunikat: „Dlaczego?”. Później w grze muzyka wydawała się zepsuta. Na poziomach mgły ton muzyki rósł z każdym poziomem, aż na ostatnim poziomie był prawie nie do zniesienia. Wtedy, na pierwszym poziomie na dachu, w miejscu muzyki był cichy szum. Z każdym poziomem szum stawał się coraz głośniejszy, aż stał się tak głośny, że musiałem w opcjach ściszyć muzykę. Zamiast ostatniego poziomu z Zombotem, wyświetlił się czarny ekran z białym tekstem mówiącym: „Dlaczego nam to zrobiłeś?” Zastanawiałem się przez chwilę, co to może znaczyć. Potem gra doszła do poziomu, który na początku wyglądał jak trawnik, z wyjątkiem tego, że był o połowę mniejszy, a po drugiej stronie ekranu znajdował się kolejny trawnik, który był dokładnie jego lustrzanym odbiciem. Miejsce w którym miały wychodzić zombie, było pusta. Wybrałem następujące rośliny: sunflower, peashooter, repeatery, twin sunflower, magnetic mushrooms i pumpkiny (miałem jeszcze tylko 8 miejsc). Włączyłem muzykę z powrotem, ale okazało się, że na tym poziomie nie ma muzyki. Na początku poziom wyglądał normalnie i mogłem sadzić tylko na trawniku po lewej stronie. Miałem okazję posadzić 5 sunflowerów, zanim cokolwiek się wydarzyło, a potem, po drugiej stronie, pojawił się peashooter, ale ten peashooter wyglądał (nie będę owijać w bawełne) dość niepokojąco.

aa1fa792-7d8a-4791-9d72-51fc5b4a0994

Był czarno biały a w miejscu oczu były ciemne, bezduszne pustki. W przeciwieństwie do większości Creepypast, które czytałem, z oczodołów nie wypływała krew ani nie było czerwonych źrenic patrzących wgłąb duszy protagonisty, tylko ciemne dziury. Zaczął strzelać groszkiami w sunflowera, lecz groszki, którymi strzelał, wyglądały na stare i zgniłe. Skończyło się na zabiciu mojego sunflowera. Potem na pasie nad nim posadzono dwa słoneczniki, które miały podobny wygląd co tego peashootera. Wtedy napatoczyła mi się małą teoria, że są to mogą być rośliny wcześniej zjedzone przez zombie. Za każdym razem, gdy zasadzono jedną z roślin po drugiej stronie, ekran stawał się nieco ciemniejszy i mniej nasycony. Liczba roślin była przytłaczająca. Wszystkie moje rośliny umierały tak szybko, że nie mogłem zasadzić nowych a co dopiero zabić przeciwną roślinę. Wiedziałem, że nie mam szans. Kiedy ekran był około dwa razy ciemniejszy niż powinien, nasycenie zostało już zredukowane do skali szarości. Po chwili ekran był zbyt ciemny, by go zobaczyć. W tym momencie moje rośliny zostały osłabione do zaledwie kilku słoneczników i dyń. Ekran zaczął się rozmazywać i zatrzymał się w punkcie, w którym ledwo mogłem zobaczyć, co się dzieje. W końcu scena pogarszała się do tego stopnia, że cały ekran był czarny. W tym momencie usłyszałem chrzęst, który pojawia się, gdy zombie dociera do twojego domu. Zamiast normalnego okrzyku, który jest odtwarzany, ekran po prostu stał się biały na około 7 sekund. Potem ekran zmienił się w pionowe czerwone i białe pasy, i usłyszałem strasznie zniekształcony, krzykliwy dźwięk. Wtedy aplikacja wyłączyła by po chwili wyrzuciła mnie na pulpit. Pojawił się komunikat, który mówił kilka przypadkowych znaków bez określonego wzorca, bardziej przypominało to ôÁÍgM{5fÇ/{R™ ?tçô¤Û´œÕÔÓ¥bÃå�sÉ¡,œ¶z¯zÛ w!. Zacząłem się zastanawiać: „Co to do cholery było?” Z ciekawości ponownie włączyłem aplikację, ponownie wyświetlił się czarny ekran, potem biały ekran, potem czerwono-białe paski i odtwarza ten sam krzykliwy dzwięk, a następnie zamyka się, pozostawiając ten sam bezsensowny komunikat o błędzie. Po tym doświadczeniu nigdy nie piraciłem gier. Do teraz nie wiem jaki był przekaz tego hacka. Mam nadzieję, że pewnego dnia rośliny w naszym sąsiedztwie przestaną obumierać.