Creepypasta Wiki
Advertisement

- To już będzie wszystko na dziś - powiedział nauczyciel - można się już rozłączyć

- Do widzenia - powiedziała cała grupa

W końcu skończył się wykład. Nie lubiłem zbytnio tego nauczyciela - zawsze dawał nam nudne rzeczy i do zrobienia, i do uczenia się. Prawie nigdy się nie uśmiechał. To już była 7 godzina wykładów. Poszedłem po ostatnie książki do mojego pokoju, ponieważ uczę się w domu. To już piątek - ucieszyłem się, że niedługo będzie już weekend. Niestety, ostatnią lekcją była Biologia. Zapytałem sam siebie, czemu ją wybrałem. Doszedłem do wniosku, że to tylko zapychacz. Bo w końcu po co mi wiedzieć, gdzie znajduje się wątroba, lub do czego służy kwas solny. Byłem już mega głodny - jako iż była to już 15:30 a zostało tylko jedna godzina do końca lekcji. Tylko jedna godzina. Nie miałem dużo czasu na gotowanie samemu sobie. Z resztą - i tak za bardzo nie umiałem. Robiłem sobie sam śniadanie, ponieważ wymaga to tylko usmażenia jajecznicy lub posmarowania chleba. Lubię jajecznicę z kawałkami mięsa. Zwykle nie jadłem kolacji, ponieważ uczę się po kilka, czasem nawet kilkanaście godzin. Także jem obiado-kolację. Zwykle zamawiam sobie coś z restauracji z dowozem.

1 godzina później

W końcu skończyły się te pie^rzone lekcje. Czuję, że mógłbym zjeść wszystko - naprawdę wszystko. Zajrzałem do lodówki, ale były tam tylko resztki mięsa z ostatniej kolacji. Nie robiłem często zakupów. Ale to był już czas, aby je zrobić. Wszedłem na google maps, chciałem znaleźć jakąś nową restauracje, bo znudziło mi się już w kółko tego samego towaru. Tak i zrobiłem.

Usiadłem przed telewizorem, w oczekiwaniu na jedzenie. Czas bardzo mi się dłużył. Zwykle unikam kanału informacyjnego, także tak zrobiłem. Przełączyłem na jakiś losowy kanał, na którym leciała jakaś telenowela. W sumie była nawet śmieszna. Nagle usłyszałem dźwięk przychodzącego powiadomienia. Zdziwiło mnie to, jednak kiedy podszedłem do komputera, okazało się że go nie wyłączyłem. Zaśmiałem się sam do siebie. Napisał do mnie kumpel ze studiów.

[Jakub Bananowski] - Słyszałeś o tych atakach w naszym rejonie?

[Filip Antoszewski] - Nie. Jakie ataki? Skąd wiesz?

[Jakub Bananowski] - Nie oglądałeś wiadomości?

[Filip Antoszewski] - Nie szczególnie.

[Jakub Bananowski] - No to chodzi o to, że szczególnie przytrafia się to...

[Filip Antoszewski] - Przepraszam, że Ci przerywam, ale przyjechało jedzenie, a jestem strasznie głodny

[Jakub Bananowski] - No dobrze...


Wyłączyłem komputer i zacząłem powoli schodzić do drzwi, jako iż byłem na pierwszym piętrze. Było już około 17. Na dworze zrobiło się już ciemno. Gdy wyjrzałem przez okno w salonie, zauważyłem samochód dostawcy jedzenia. Nagle usłyszałem jakiś pomruk. Nie wydawał się ludzki. Dostawcy również nie słyszałem. W drzwiach mam taką szybkę, przez którą, jak wyjrzysz możesz zobaczyć co jest po drugiej stronie, jednak osoba stojąca po tamtej stronie już nie. Także wyjrzałem przez tą szybkę. Moim oczom ukazało się... nic. Czułem już zapach jedzenia. Wyszedłem na podwórko, a moim oczom ukazał mi się dostawca z jedzeniem. Miał jednak ranę na ręce. Nagle coś go zaatakowało. Przewróciłem się do tyłu. Nic nie widziałem. Gdy już wstałem, zobaczyłem ciało tego dostawcy, strasznie poszarpane i leżące na brzuchu. Próbowałem mu jakoś pomóc, jednak bezskutecznie. Miał wyszarpane narządy wewnętrzne. Zdziwiłem się, czemu to "coś", cokolwiek to było nie zaatakowało mnie. Zdziwiło mnie również, czemu byłem ochlapany krwią. W sumie, mogłem się nią ochlapać podczas ataku. Siedziałem nad tym ciałem nie wiedząc co zrobić. Potem nagle usłyszałem syreny policyjne. Gdy radiowóz podjechał pod mój dom, wyszli z niego policjanci i wytrzeszczyli oczy. Nagle jeden z nich wyciągnął broń i strzelił do mnie. Straciłem przytomność.


[LOG PRZESŁUCHANIOWY A-01]

- Dobrze, także zaczynamy. Nazywam się Doktor Matusiewicz. Pracuje w szpitalu psychiatrycznym związanym z zaburzeniami psychicznymi. Dzisiaj rozpoczynamy przesłuchanie związane z "małym incydentem"...

- Nazywasz "TO" MAŁYM INCYDENTEM"!?

- Uspokój się, Rejent, uspokój się.

- Ja mam się uspokoić!? Kur^a, on zaj^bał człowieka i go zjadł! W dodatku, jest podejrzewany o 13 takich samych zbrodni! Wszyscy mieli takie same obrażenia!

- Ustaliliśmy, że on ma 3 zaburzenia psychiczne! Mam Ci je wymienić!? On ma parafilie, schizofrenię i zaburzenie osobowości! To jest mieszanka wybuchowa!

- Może i masz rację...

- Naprawdę!? MOŻE!? Nie może, tylko na pewno! Dobrze, że sąsiedzi zadzwonili po policję i przerwały się te chore ataki!

- Mieliśmy go przesłuchiwać.

-Masz rację. Zaczynajmy...

Advertisement