Creepypasta Wiki
Advertisement

"Tajemnicze zaginięcia, nadal nie wyjaśnione", " Komisarz szuka winnych" Zwracałem uwagę tylko na niektóre zdania. Zaczytany w gazetę uderzyłem w coś wyraźnie złotego i niestety twardego. Szedłem pospiesznie, więc gdy uderzyłem w to coś nosem poczułem na twarzy ciepłą stróżkę krwi. Gazeta spadła na ziemię. Podniosłem ją i wyrwałem kawałek strony zgniotłem w kulkę i wsadziłem do dziurki w nosie prowizorycznie hamując krew. Spojrzałem na to, w co uderzyłem. Był to złoty posag i trzeba przyznać, że był bardzo starannie wykonany.

Przedstawiał mężczyznę w średnim wieku z pogodnym wyrazem twarzy. Jego oczy jakby mnie śledziły. Stał On na złotym okrągłym podium. Żadnego podpisu autora, daty, czy inicjału tam nie było. Tylko, jakby wyryty napis "I FEEL GOLD". Wydało mi się to dziwne. Byłem niemal pewien, że wczoraj go tam nie było. Poszedłem dalej. Gdy się odwróciłem (nie wiem czemu. To był impuls) Obrócił się. Jestem pewien. Było w nim coś, co mnie niepokoiło. Uderzyłem w coś twardego i złotego (znowu). Posąg przedstawiał cyrkowca, żonglującego piłeczkami. Stał na takim samym podium co mężczyzna. Szybko obróciłem się w jego stronę. Gdy się w niego wpatrywałem (ok. minutę temu) stał twarzą do pobliskiego parku. Teraz jednak stał twarzą do mnie. Jak wykonał obrót o 180 stopni? Poczułem coś lodowatego na karku. Dreszcz przebiegł mi po kręgosłupie. Spojrzałem w stronę klauna. Trzy piłeczki trzymał w prawej dłoni (z jego perspektywy), zaś lewa była na mojej szyi, jakby chciał mnie udusić. Już miałem biec (mój dom był na tej samej ulicy) kiedy wpadłem na posąg mężczyzny. Był 6 metrów dalej! Ominąłem go, biegłem do domu. Rozglądając się na boki zauważałem więcej posągów. Kobiety, Policjanta, biznesmena... Zdałem sobie sprawę, że ich zdjęcia były w gazetach jako zaginieni...

Wpadłem do domu, zamknąłem drzwi na kłódkę, zasłoniłem okna. Rozległo się mocne pukanie. Wyjrzałem przez wizjer. To był posąg mężczyzny. Ruszał się. I nie był sam... Odsunąłem się w głąb domu, do komina w końcu salonu. Lodowate ręce chwyciły mnie za szyję. Ciemność przed oczami...

Budzę się. Stoję na złotym postumencie. Nie mogę się ruszyć... W dłoniach trzymam gazetę. jedno zdjęcie przykuwa moją uwagę. Jestem zaginiony.

I FEEL GOLD.
Advertisement