Creepypasta Wiki
Advertisement
Creepypasta Wiki

Tak, tak, wiem. Ale, nie jestem, jakimś tam sobie małym bachorem, który hasa po ulicy

Mam 22 lata i normalną rodzinę. Mam na imię Markus Jankowski i mieszkam w Rosji. A skąd ksywa, "Jail"? Od harcerstwa w którym byłem.

Jest 13 kwietnia 2005 roku. Mieszkam w Moskwie i mam kochającą rodzinę. Pracuję na importach. Planuję wyjazd do Brazyli, do mojej chorującej matki. Gdy jechaliśmy do Polski, moja córka zapytała się:

"Ta o, czy babcia umrze ?" Słychać było, że jej thot, był bardzo niepokojący.

"Tak, umrze skrabie." Odpowiedziała jej moja żona, Gertruda.

Moja matka, faktycznie była chora na wora. Była podpięta pod respirator, bo co chwilę kaszlała (co nie pozwalało jej oddychać), stwierdzono u niej astmę, oprócz tego ma martwicę stóp i odrętwienie w rękach. Bardzo się o nią martwiłem. Gdy już dojechaliśmy do Świnoujścia, do naszych dzrwi podszedł doktor powiedział, "hello, hello hello?" był to facet. Nie był to jednak normalny czlowiek,miał inną głowę taką bardziej... nie wiem jak to określić zabarykadowaliśmy drzwi i uratowało nam to życie.Jednak koszmar nie ustał córka rok później przewidziała śmierć mojej teściowej... TO NIE JEST MOJE DZIECKO.Jednak nagle ogarneło mnie uczucie... uczucie jakbym musiał zabijać?Nie wiem jak to określić.Później zamrdowałem ją.Moją teściową nawet przewidziała śmierć mojej żony.Tak jest ją też zabiłem.Ale mojej córki nie mogłem ile razy próbowałem nie mogłem.JESTEM TYLKO KUKIEŁKĄ

Advertisement