Creepypasta Wiki
Advertisement
Creepypasta Wiki

Biedroń

Wracam do domu po kłótni z przewodniczącym platformy obywatelskiej Borysem Budką. Powiedział, że podsłuchał rozmowy Angeli Merkel z jakimś typem z Brukseli i niby mają dać dużą sumkę każdemu członkowi uni europejskiej. Zapytałem się kiedy mamy za tym głosować, a on zaczął krzyczeć i chrzanić coś o tym, że PIS zagłosuje za więc my mamy zagłosować przeciw. Uznałem to za głupie ale on nadal pieprzył o tym jak obalimy tym PIS, w pewnym momencie nazwał mnie zdrajcą i wyrzucił za drzwi. Otrzepałem się i poszedłem w stronę mojego tęczowego domu.

Kaczyński

Hej kotku


Biedroń

Idź sobie, nie zamierzam z tobą rozmawiać.


Kaczyński

Nie bądź taki wściekły, nie chcę wracać do tego co działo się rok temu. Przyszedłem tutaj w innej sprawię.


Biedroń

Gadaj, byle szybko nie mam dużo czasu.


Kaczyński

Chodzi o głosy w jednej sprawie.


Biedroń

O nie, nigdy nie będę głosować za waszymi głupimi i homofobicznymi ustawami.


Kaczyński

Ale tu nie chodzi o ustawę, tu chodzi o hajs. Dużo hasju.


Biedroń

No nie wiem, a będę maił coś za to?


Kaczyński

Podobno potrzebujesz mieszkań zgadza się.


Biedroń

Hm...


Kaczyński

Dawaj, jedna noc i będzie po sprawie


Biedroń

No dobra... ale tylko jedna noc


Kaczyński pocałował Biedronia w policzek i zaprowadził do swojego domu. Resztę dnia spędzili w willi partii "Prawa Inwigilują się Same" obmyślając plan wyłudzenia kolejnych pieniędzy od UE.

C.D.N



Advertisement