Creepypasta Wiki
Advertisement
Nie Ten artykuł wymaga poprawy!

Jeśli masz na niego pomysł zajmij się nim. W przeciwnym razie zostanie usunięty.

Dzisiejszy poranek nie różni się niczym od wczorajszego. Po latach samotności popadłem w rutynę.

Daje jeść kotu, ogarniam się, jem śniadanie. Ledwo skończę, i muszę iść do pracy. Korzystam jeszcze z ostatnich chwil niczym nie skrępowanej wolności.

"W końcu, tylko w samotności możesz być na prawdę wolny."

Z żalem w sercu i tą myślą kołaczącą się gdzieś z tyłu głowy, kieruje się do wyjścia. Mijam przedpokój i przechodzę przez drzwi. Ciągnę je za sobą przez co zatrzaskują się z łoskotem. Jak co rano nie wiem gdzie są klucze. Desperacko klepie się po kieszeniach, w końcu za drugim razem znajduje je w tylnej kieszeni. Mam je już wyciągać, kiedy nagle z pustego mieszkania dobiega mnie charakterystyczny dźwięk, zatrzaskujących się skobli zamka.

Advertisement