Creepypasta Wiki
Advertisement

Witaj .

Pewnie zastana...

Ach, nieważne.

Te słowa są zbyt często używane.

Trafiłeś tutaj z przypadku. Zobaczyłeś artykuł, albo ktoś Ci go polecił.

Ktoś, kto już to czytał. A może jesteś pierwszy?

Nie wiem.

Skąd mam to wiedzieć?

W tym artykule chciałem Ci opowiedzieć coś, co przekazała mi pewna bliska osoba.

Nie.

Nie bliska.

Raczej osoba, którą znam.

Ale do rzeczy.

Znasz pojęcie wiary, prawda?

Nie, nie tej wiary.

Wiary w ludzkość.

A więc .

Czy wierzysz?

Oczywiście, że nie.

Nigdy nie wierzyłeś.

Nie obwiniaj się.

Ja też nie.

Kiedyś ludzie rozwijali się w niesamowitym tempie w porównaniu do obecnego. Ponieważ ludzie wierzyli w ludzi. W Boga stworzonego przez ludzi.

Obieca nam się Ojca Miłosiernego i życie wieczne. Piękne gaje i wieczne nasycenie.

Ale co nas tak napędzało w rozwoju?

Śmierć.

Setki, tysiące ludzi kiedyś umierało z powodów nienaturalnych.

Wciąż szukano sposobów na unikanie śmierci poprzez wynalazki takie jak wozy, dzięki którym unikano przemęczenia się przenosząc wory ze zbożem, ziemniakami, lub inne rzeczy.

Lekarstwa i szczepionki na choroby śmiertelne.

A potem ludzie tworzyli rzeczy trzymające nas w domach.

Każące nam nic nie robić.

Każące nam gnić.

A więc, co nam z tych 20-40 lat więcej niż 1-3 tysiące lat temu?

Ludzie powoli wymierają.

Nie jest to zauważalne, ale tak się dzieje.

Te wynalazki takie jak telewizor, komputer, smartfon trzymają nas w domach, przez co unikamy powietrza i ruchu. Robimy się grubi i gnijemy, gnijemy i jeszcze raz gnijemy.

Powoli przestajemy się rozwijać tylko po to, żeby nic nie robić i wymrzeć.

Powtarzam się, czyż nie?

Ja tylko powtarzam Twoje słowa.

Ale co się stanie, gdy będziemy na samym skraju wymarcia?

Nie mogę tego powiedzieć.

To, co się stało, już się nie odstanie, a przeszłość zostanie przeszłością.

Czasem po prostu płaczę nad tym, co się stało.

Dziękuję .

Dziękuję za oświecenie.

Advertisement