Creepypasta Wiki
Advertisement
Kłamca

Był dzień jak każdy inny. Siedziałem w swoim ulubionym fotelu, który przeznaczyłem do czytania książek, w rękach trzymałem książkę "Buszujący w zbożu". Kończyłem właśnie ją czytać, dochodziłem do ostatniej strony, gdy nagle do drzwi zadzwonił dzwonek. Zerwałem się z fotela i poszedłem otworzyć drzwi. W drzwiach stał listonosz, dał mi paczkę i kazał się podpisać. Gdy już poszedł położyłem paczkę na stole, usiadłem do książki i skończyłem ją czytać.

Podszedłem więc do stołu i otworzyłem paczkę, znajdowała się w niej książka w twardej, skórzanej oprawie. Na okładce był japoński napis, nie wiedziałem co on znaczy więc musiałem sprawdzić w internecie japoński alfabet i zobaczyć jak się fonetycznie to wymawia, po czym sprawdziłem co to zdanie oznacza. Oznaczało ono "KŁAMCA". Otworzyłem książkę i o dziwo jej treść była napisana w języku polskim.

Zabrałem się więc do czytania, głównym bohaterem i tytułowym kłamcą był Łukasz W.(żadne nazwisko w całości nie pojawiło się w książce, jedynie pierwsze litery). Akcja książki dzieje się w jakimś mieście Z(nazw miast też tam nie ma, tylko inicjały). Na początku powieści Łukasz ucieka przed licznymi mieszkańcami miasta, krzyczącymi "Oszust! Kłamca! Umrzyj!". Po chwili główny bohater się POTYKA (nie wiadomo czemu, ale za każdym razem ten czasownik był wyróżniony w książce tłustym drukiem) i w tej chwili następuje retrospekcja. Łukasz siedzi w restauracji KFC(nazwy firm nie wiem czemu ale były przedstawione w całości w odróżnieniu od miast i nazwisk) i zjada kurczaka. Do restauracji wchodzi jego kolega, który też ma na imię Łukasz, a pierwszą literą jego nazwiska było K i mówi do niego  "Jak ty to możesz jeść? To tak jak byś jadł mnie.". Po tym dialogu mogłem wywnioskować że Łukasz K. ma najprawdopodobniej na nazwisko Kurczak, Kurowski, Kura lub podobnie. Ten "Kurczak" pracował w korporacji Lo MANIA, jego szefem był Paweł L. Dalsza fabuła praktycznie nie miała sensu...

Przez książkę przewinęły się też inne postacie: Janusz, który miał koślawe nogi przez co bez przerwy się POTYKAŁ; Patryk B. - o nim nie ma żadnej dokładnej informacji, poza tym że był kolegą "Kurczaka" oraz inne postacie które tak naprawdę nic nie wnosiły do fabuły np. Alan D.

Fabuła książki była "nadgryziona", wiele kartek książek było oderwanych. Odstawały skrawki kartek, a kolejne numery kolejnych stron były skokowo różne od siebie. W każdym akapicie pojawiało się wyróżnione wytłuszczonym drukiem "W ty oszuście je***y! Umrzesz!", poza tym fabuła była chaotyczna. Każde zdanie było o czym innym.

Przeczytałem jeszcze trochę stron tych bezsensownych treści, gdy doszedłem do wkładki ze zdjęciami, poprzedzonej tekstem w języku angielskim, który po polsku zabrzmiałby "UWAGA! POSTACIE POJAWIAJĄCE SIĘ W KSIĄŻCE SĄ PRAWDZIWYMI POSTACIAMI, KTÓRE JUŻ OD NAS ODESZŁY. ICH NAZWISKA ORAZ NAZWA MIASTA AKCJI ZOSTAŁY ZMIENIONE Z TAJNYCH POWODÓW. ZANIM PRZERZUCISZ KARTKĘ, PAMIĘTAJ ŻE OGLĄDASZ TE ZDJĘCIA NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!" Byłem trochę przerażony po przeczytaniu ostrzeżenia, jednak przerzuciłem kartkę. Po tym co zobaczyłem byłem już naprawdę przestraszony były tam realistyczne zdjęcia bohaterów, a raczej ich zwłok. Były one podpisane imionami oraz inicjałami nazwisk bohaterów i datą ich śmieri. Drobnym maczkiem opisane było w jakie sposoby zginęły... To było przerażające!

Przez 3 miesiące śniły mi się osoby przedstawione w książce. Na wielu forach pytałem o tą książkę, zaledwie 2 osoby, poza mną miały kontakt z tą książką. Jednak po 5 minutach zanim zdążyłęm się z nimi skontaktować usunięto temat. I tak za każdym razem temat był usuwany z for internetowych. Nawet przesyłka nie była opisana od kogo.

Raz o godzinie 3 w nocy gdy nie mogłęm zasnąć i oglądałęm telewizję. Skakałem po kanałach gdy nagle na kanale, który miałem zablokowany zaczęły pokazywać się zakłucone obrazy co mnie zainteresowało, w końcu pokazała się odwrócona postać w ciemnym pomieszczeniu, jej głos był zmieniony na bardziej niski. Ta osoba opowiadała w szczegółowy sposób jak zabiła postacie z tej książki, potem pokazały się urywki nagrywane amatorską kamerą cyfrową przedstawiające morderstwa tych ludzi. Kadry były niemal identyczne ze zdjęciami z książki. W tle leciały klasyczne rockowe ballady. Po tym zdarzeniu postanowiłem spalić tę książkę i już nigdy do niej nie wracać.

Advertisement