Creepypasta Wiki
Advertisement

Sama nie wiem, od czego mam właściwie zacząć. Może się więc przedstawię — nazywam się Cortney McLourde i mam młodszą siostrę Elisę. Moja matka musiała pojechać pewnego pięknego wieczoru do swojej siostry, Teerenny. Biedaczka zachorowała na grypę i nikt nie mógł się nią zaopiekować. Stawką była dla mnie możliwość ponownego zdawania testu na prawo jazdy. Mama szybko wyszła, zostawiając mnie z siostrzyczką. Miałam zamiar spędzić ten czas z Jamesem, moim nowym chłopakiem, ale jak zwykle moja młodsza siostra musiała pokrzyżować mi plany swoim ciągłym marudzeniem o bajkę na dobranoc, czym — szczerze powiedziawszy — podsunęła mi jak na tacy przepis na zemstę. Kazałam jej szybko iść do łóżka, a sama zaczęłam opowiadać...

Dawno, dawno temu była sobie piękna księżniczka, która była ciągle nieszczęśliwa. Od śmierci jej matki zbuntowała się. Pewnego dnia podpisała pakt z diabłem i stała się dzięki temu Księżniczką Śmierci, która mieszka w szafie upartych, namolnych i marudnych dziewczynek, które się żądzą i ciągle gadają.

Ma czarną, podartą suknię, a zamiast ręki ma rękę kościotrupa. Nie ma oczu, ma bladą, zakrwawioną twarz i ubranie oraz kruczoczarne włosy i czarne, średniej długości paznokcie oraz czarne szpilki na obcasie, czarny kaptur i złoty naszyjnik z czerwonym, kocim okiem. Mieszka w szafie i wychodzi w nocy, aby straszyć takie dziewczynki. Jedyne, co może Cię przed Nią uratować, to lampka nocna. — mówiąc to, wyłączyłam jej lampkę i dodałam pośpiesznie "Koniec".

Następnie wyszłam, zostawiając ją zapłakaną i usatysfakcjonowana, że wreszcie dała mi spokój. Potem poszłam spać. Śniła mi się ta kobieta z historyjki. Wychodziła z szafy mojej siostry. Mój koszmar przerwał dobiegający z góry krzyk mojej siostry. Nie wiem dlaczego, ale pobiegłam czym prędzej na górę. A ponieważ nic mnie nie zaniepokoiło, wróciłam do łóżka. Następnego dnia zadzwoniła moja mama z informacją, że zostanie u cioci dłużej, bo ta "rozłożyła" się na dobre. Dodatkowo dostałam porządny ochrzan, bo jak się okazało, siostra nakablowała na mnie.

Tej nocy było stosunkowo spokojnie, zanim ta znów nie krzyczała w nocy, co z resztą zupełnie zignorowałam. Byłam zła za to, co mi zrobiła. Determinację i chęć do działania sprawił upiorny śmiech dochodzący z jej pokoju. Natychmiast zareagowałam. Zerwałam się z łóżka i pobiegłam na górę. To, co zobaczyłam, przeraziło mnie bardziej, niż wtedy, gdy omal się nie utopiłam w wieku 8 lat. Zobaczyłam bowiem postać z mojego snu — czarnowłosa kobieta z kapturem miała swoje martwe, blade usta złączone z ustami mojej siostry, której oczy wywróciły się do góry. Wszystko stało się natychmiast jasne. Ona wysysała z Niej duszę! Potem zniknęła. Wiem tylko tyle, że tylko wtedy ją zobaczyłam, ją, oraz moją siostrę, jeszcze żywą...

Advertisement