Creepypasta Wiki
Advertisement

Za czasów gdy byłam jeszcze dzieckiem, pajałam się śmiercią. Może nie tej prawdziwej, ale takiej wyimaginowanej.

Miałam jasne blond włoski, jaskrawo zielone włosy i plastikowe okulary a pod nimi zez. Żyłam we własnej wyimainowanej rzeczywistości. Chodziło tam o chodzenie do szkoły, w której wszyscy się zabijali nawzajem, a że to był świat marzeń nikt nie umierał. Miałam tam trzy przyjaciółki: Julkę, Julię i Juliannę. Jeśli kojarzycie stronę z darmówkami "girls go games" to one wyglądały tak jak te trzy dziewczyny co się zawsze pokazywały na początku. Byłyśmy ze sobą zawsze i wszędzie. Ale wtedy nie widziałam własnych problemów. Nie widziałam tego, że byłam samotna, w sumie podczas tej "fazy" nie widziałam nic innego oprócz moich "dusz", bo tak je nazywałam.

Dzięki mojemu "dziwnemu" zachowaniu moje kuzynoctwo myślało, że jestem jakaś obłąkana. Jedyną osobą jaka mnie wtedy poważnie traktowała to była moja pewna siostra cioteczna.

Jednakże pare lat później jest teraz. Zmieniłam się na niską dziwczynę z brzydką twarzą. I tu się zaczynał problem. Przez dorastanie straciłam swój piękny głosik, więc marzenia o śpiewaniu są nieaktualne. Mieszkam w małej wsi, więc nici z aktorstwa. Podczas kwarantanny zaczęłam czytać creppypasty (najbrdziej lubie o ClockWorku). Creppypasty potrafią przekazać prawdę. Czy zauważyliście, że w tych historyjkch jest pokazany ciekawy morał: "ofiara zawzse jest winna"?

4 kwiecień

Mental eyeglasses1

Po całym dniu poszłam spać do łóżka. Jednakże coś mi nie pasowało. Było zbyt spokojnie. Wzięłam więc tabletki i połknęłam wszystkie. Głowa bolała mnie bardzo, jednakże żyję. Następnie przeglądalam sobie memy na Insta. Nagle zasłony zaczęły powiewać a w oknie stała p

Advertisement