Creepypasta Wiki
Advertisement

Witaj. Jestem Sandra. Zapewne czytałeś wiele creepypast, ale to nie jest jedna z nich. To prawdziwa historia... niestety. Więc, jeśli szukasz fikcji, śmiało zakończ czytanie.

Dobra, bez przedłużania. Mam dość mało czasu. Zaczynajmy.

Dziś, a właściwie wczoraj, bo wybiła już pierwsza, szukałam ciekawych blogów do przeglądnięcia. Sama byłam blogerką, byłam w wielu grupach blogerskich na Facebooku (gdzie można było publikować swoje blogi). Przeglądałam i przeglądałam, ale żadne mnie nie zainteresowały. Same recenzje, popularne 'obs za obs' czy 'kom za kom', opowiadania. Lubię opowiadania, ale mój mózg nie był teraz dość przyzwyczajony do wyobrażania sobie tak wielu rzeczy - bohaterów, zdarzeń, przedmiotów.

Nagle natknęłam się na bloga pewnej dziewczyny. Jej imię i nazwisko brzmiało Sessie Bervest.exe.

- Co do cholery? - zapytałam sama siebie.

Normalni ludzie dają sobie na imię i nazwisko na przykład: Anna Nowak, czy inne, swoje, lub: Ania XD. Postanowiłam to jednak zignorować, pewnie jest fanką horrorów, czy coś. Zerknęłam na jej zdjęcia profilowe i w tle. Normalna dziewczyna - na zdjęciu pokazywała "dzióbek", natomiast w tle był napis "Yolo". Gimbaza, taa. Ewentualnie liceum.

W poście w grupie poprosiła, czy ktoś mógłby skomentować kilka wpisów na jej blogu. Byłaby "niezwykle wdzięczna". Z podanego linku dało się odczytać tylko - "Merry bloguje - mój świat, moje życie" i obrazek z serduszkiem. Zniechęcona dzióbkiem i "Yolo", aczkolwiek ciekawa, co z tego wyniknie, kliknęłam w podany link. Pojawiło się ostrzeżenie, czy nie zrobiłam żadnej literówki w nazwie, czy czegoś. Odświeżyłam stronę, teraz już działała normalnie. Zobaczyłam nagłówek - tęcza, ciuchy na wieszaku, aparat, kot. No i napis "Merry bloguje - mój świat, moje życie". Zjechałam niżej - zdjęcie autorki i krótki opis. Wyczytałam z niego, że interesuje się modą i lubi koty. Nic ciekawego.

Zjechałam jeszcze niżej do postu, zrobionego dzisiaj. Napisała:


2014 - 07 - 21

Przyjaciele[]


Kim jest przyjaciel?

To osoba, która zabije dla ciebie.

To osoba, która zawsze będzie cię wspierać.

To osoba, która będzie ci pomagać w morderstwie.

To osoba, która zakopie z tobą trupa, kiedy kogoś zabijesz.

Reszta była normalna. Nie wiem, czy dziewczyna jest chora psychicznie, czy naoglądała się za dużo obrazków typu "Friends - ludziki przenoszą razem kanapę. Best friends - ludziki przenoszą razem truposza" W każdym razie, trochę mnie to zaniepokoiło. Przewinęłam dalej. Kolejny post brzmiał:

0000 - 00 - 00

Nie uciekaj stąd, proszę[]

Ty nie możesz stąd uciec, nie. Proszę cię, zatrzymaj się.

Zostań ze mną tu, na wieki. Każdy zasługuje na przyjaciela.

Zjedz ze mną obiad, zrobimy go razem. Ja będę kucharzem, ty będziesz potrawą.

Zjedz ze mną obiad, nie możesz uciekać.

Znajdę cię wszędzie, należy pamiętać.

Merry bloguje, to jest Merry świat.

Z Merry, cierpienie jest cały czas.

Jakiś straszny wierszyk, czy co?

Najbardziej zaniepokoiła mnie data - 0000 - 00 - 00. Ale, słyszałam, że można tak zrobić. Więc, trochę mnie to uspokoiło.

Zamknęłam tego bloga, strasznie się przestraszyłam. Po chwili zauważyłam, że coś się ściąga. Nazwa pliku brzmiała - "merry.bloguje.sassie.bervest.exe". Prawie dostałam zawału.

Klikałam "anuluj pobieranie", jednak nic się nie działo. Postanowiłam ponownie uruchomić komputer. Gdy tak zrobiłam, na pulpicie pokazały się trzy nowe ikonki.

- Nie, nie, nie. - szeptałam do siebie załamana - K*rwa.

Przeskanowałam wszystko antywirusem, nic nie wykazał. Postanowiłam jednak nie odpalać plików, nie wiadomo, co tam jest. Pewnie mi jakaś morda wyskoczy.

Po paru dniach sformatowałam komputer. Dlaczego?

Bo za każdym razem, gdy otwierałam cokolwiek, przekierowywało mnie na stronę "Merry bloguje".

Advertisement