Creepypasta Wiki
Advertisement

Nie żebym zwinął ten rozdział z przed nosa użytkownikowi Nevadajesus, ale jako, że się znamy i jest moim dobrym przyjacielem, pozwolił mi to tłumaczyć dalej.

______________________________________________________________________________________________________________________

Rozdział 5: Entropia
W oryginalnej grze, szóstym światem był Pluton. Ironicznie, pomimo tego, że Pluton był najmniejszą z planet, w grze był największą i najrozmaitszą planetą. Entropia miała inny układ plansz ale, była podobnej wielkości i rozmaitości.

Board1















Ścieżka dźwiękowa na tej planszy była grana na skrzypcach, melodia zaczęła grać brzmiąc smutno i nagle stała się raczej...,,Zniekształcona? Poczułem się wtedy przygnębiony i byłem wytrącony z równowagi. To nie było coś co, chciałbym usłyszeć próbując zasnąć.
Ku mojemu zdziwieniu, nie było tu żadnych poziomów z poprzednich światów, zamiast nich było osiem zupełnie nowych ikon. Tym razem bossami byli Megalon, Battra, i Mechagodzilla.

Board2















Tak jak zwykle, pierwszą rzeczą którą zrobiłem było pójście do Poziomu Quizowego po to by ponownie zostać przesłuchanym przez te dziwne twarze. Ale kiedy poszedłem na pole Quizowe, zauważyłem coś dziwnego; zamiast zwyczajnej durnej muzyczki GH1D0RA, grał dżingiel z opcji wpisywania kodów.
Muzyka widocznie zmieniła się celowo, ponieważ po pierwszych dwóch pytaniach, quiz zaczął przybierać mroczniejszego nastroju.
Quiz 3
1. Czy lubisz lody?
Odpowiedź: Tak, Reakcja: Dziwna twarz #1
2. Czy lubisz klaunów?
Odpowiedź: Tak, Reakcja: Dziwna twarz #10
3. Czy czas przemyka ci przez palce?
Odpowiedź: Tak, Reakcja: Dziwna twarz #2
4. Czy żałujesz czegoś?
Odpowiedź: Tak, Reakcja: Ból
5. Czy jacyś ludzie zasługują na śmierć?
Odpowiedź: Nie, Reakcja: Dziwna twarz #3
6. Czy wychodzenie gdziekolwiek w nocy jest bezpieczne?
Odpowiedź: Tak, Reakcja: Dziwna twarz #5
7. Czy ciężko jest ci zasnąć?
Odpowiedź: Tak, Reakcja: Dziwna twarz #9
8. Czy kiedykolwiek kogoś zabiłeś?
Odpowiedź: Nie, Reakcja: Dziwna twarz #7
9. Czy chcesz kogoś zabić?
Odpowiedź: Nie, Reakcja: Wściekły
10. Czy obecnie coś kończysz?
Odpowiedź: Nie, Reakcja: Dziwna twarz #4
11. Czy życie ma jakieś prawdziwe znaczenie?
Odpowiedź: Nie, Reakcja: Zakochany
12. Czy lubisz Mothrę?
Odpowiedź: Nie, Reakcja: Maniakalny

Likemothra















Wiedziałem, że to ostanie pytanie będzie dotyczyło rozgrywki, ale nie miałem pojęcia jaki będzie tego rezultat. Odpowiedziałem szczerze, ponieważ jak już mówiłem wcześniej nigdy nie lubiałem Mothry.
Nikt nie lubiał grać jako Mothra w tej grze. I były co do tego powody, za każdym razem gdy Mothra zostanie uderzona, odlatuje ona do lewego górnego rogu, i totalnie ,,ssie w walce, ponieważ jej ataki są zbyt słabe. Jedyną zaletą jaką posiadała Mothra była umiejętność latania nad przeszkodami w niektórych poziomach.
Więc odpowiedziałem ,,Nie, i twarz odpowiedziała mi, nie tylko jej maniakalnym wyrazem, lecz i napisem;
SZKODA!

Toobad















Zostałem  przeniesiony do mapy, i byłem zaskoczony gdy zobaczyłem, że Godzilla i Anguirus zniknęli z mapy, pozostawiając tylko Mothrę. Ta twarz po prostu mnie wydymała. Zbędnie mówiąc, byłem wkur***ny. Ale nie było już nic co mógłbym zrobić, ale mogę się nawet założyć, że choćby i nawet odpowiedziałbym ,,Tak, i tak utknął bym z Mothrą. Co ta twarz dała, tak i zabrała.

Board3















Wziąłem głęboki oddech, i przygotowałem się do eksploracji poziomów. Były dwie ścieżki którymi mogłem przejść planszę, zdecydowałem się pójść dolną ścieżką. Okazało się, że to był dobry wybór z powodów do których przejdę za chwilę.
Pierwsze poziomy które były na przeciwko mnie były lasem, więc tam zacząłem. Prawie natychmiast, poczułem się dziwacznie. W tym poziomie było coś co mnie ,,odpychało, nawet bardziej niż w ostatnich poziomach.
Może to było to ciemne tło. Zawsze obawiałem się czegoś złego będąc w lesie i to jeszcze w nocy. Te wszystkie drzewa, czułem się jakbym był otoczony i bezradny.

Forest1















I fakt, że byłem zmuszony grać jako Mothra nie pomagał. Granie Godzillą w poprzednich poziomach dawało mi poczucie odwagi, kontrowowałen Króla Potworów, dawałem sobie radę ze wszystkim na mojej drodze.
Ale z Mothrą to nie było to samo. Żadnego uczucia siły, lub bezpieczeństwa. Teraz jestem po prostu słabym przerośniętym robalem, podróżującym w nieznane.
Wracając do poziomu. Muzyka stała się bogatsza w nowe instrumenty, brzmiące jak drewniane instrumenty dęte, śledzone przez powolne, rytmiczne bębny i bicie dzwonów. Dało mi to do zrozumienia, że jestem w niebezpiecznym miejscu w którym nie powinienem być.
Po chwili, spotkałem pierwszych wrogów. Lub przynajmniej przypuszczałem, że są to wrogowie. Byli dziwni, długonogie jeleniopodobne stworzenia. Zamiast atakować, po prostu sobie chodziły. Zbliżyłem się, a one uciekły.

Forest2















Strzeliłem jedno z nich by zobaczyć co się stanie. Niestety, te stworzenia były nietykalne. Więc minąłem je i poleciałem dalej.
Gdzieś w połowie drogi, spotkałem grupki jelenio-podobnych zwierząt, i dwa inne stworzenia: Leniwco-podobną kreaturę z dziobem wspinającą się na drzewo, i włochate raptorowate bestie które polowały na jelenie.
Zachowania tych stworzeń były surrealistyczne. Nie czułem się jakbym grał w grę wideo, ale raczej jakbym podróżował przez las w innym wymiarze.
Te stworzenia ignorowały mnie przez większość czasu, jednak raptory zaatakowały mnie gdy byłem zbyt blisko nich, lub jeśli ja zaatakowałem pierwszy. Wiem, że strzeliłem jednego z nich żeby umożliwić jeleniowi ucieczkę z ich szponów. Raz od jednego dostałem, ale z łatwością uniknąłem konfrontacji poprzez lot na samą górę ekranu.

Forest3















Po wszystkim, musiałem wybrać gdzie chciałem kontynuować rozgrywkę, na poziomach z klepsydrą, lub z ekranem telewizora. Wybrałem to drugie. To co zobaczyłem nie było w całości tym czego się spodziewałem.

Beaver















Kiedy nacisnąłem przycisk by zacząć poziom na ikonce ekranu telewizora tak jak powinno, okienko z tą animacją powiększyło się na cały ekran. W tle była też muzyka, była nią ta durna muzyczka GH1D0RA, która była w poziomah quizowych.
Byłem tym troszeczkę zaniepokojony, ponieważ to było po prostu dziwne. Byłem też w pewnym stopniu przerażony, ponieważ za czasów kiedy byłem dzieckiem to miałem taką samą koszulkę. Po początkowej animacji, poprzez naciśnięcie dowolnego przycisku mogłem powrócić na planszę.
Po tym, nie wiedziałem czego mogłem się spodziewać po reszcie tych ikonek. Następnie poszedłem sprawdzić poziom z klepsydrą. Byłem w pewnym sensie wyładowany po tym gdy poziom się wczytał.

Timewarp1















To był bardzo niekonwencjonalnie wyglądający poziom. Wszystko było brązowe i wszędzie były narzędzia do pomiaru czasu stopery, klepsydry, zegarki unoszące się w powietrzu oraz gigantyczne zegary wachadłowe w tle. Muzyka była taka sama jak na ekranie planszy.
I trochę później w odległej części poziomu odkryłem coś czego totalnie się nie spodziewałem: Oryginalni wrogowie z gry!

Timewarp2















I to nie wszystko, wydawało się że to była cała flota. I te żółte czołgi, które były zwykle nieruchome, mogły się teraz poruszać. Zadawały mi jakieś obrażenia, ale to nie było coś czego nie mogłem znieść. Ale najbardziej interesującymi mnie rzeczami w tym poziomie były kolorowe klepsydry.

Hourglass-1




Było ich tylko trzy, a działały tak:
1. Niebieska klepsydra, spowalniała czas i napełniała poziom przeciwnikami z przeszłości.
2. Czerwona klepsydra, przyśpieszała czas i napełniała poziom przeciwnikami z przyszłości.
3. Zielona klepsydra, powodowała że rozgrywka toczyła się normalnie i napełniała poziom oryginalnymi przeciwnikami.

Timewarp3














Timewarp4
















Jako pierwszą odkryłem niebieską klepsydrę. Działała tak samo jak napisałem, gra zaczęła zwalniać, i potem zobaczyłem ,,Wrogów z przeszłości, które były pięcioma gatunkami zwierząt z prehistorii. Nie wiem zbyt wiele na temat prehistorii, ale wierzę, że ci wrogowie są zwierzętami które naprawdę istniały.
Poziom przesunął się do następnej jego części, i wtedy odkryłem zieloną klepsydrę, i po chwili znowu zacząłem walczyć z oryginalnymi wrogami. To byli ci sami wrogowie, więc nie robiłem żadnych zrzutów ekranu. Ale w ostatniej części tego poziomu, odkryłem czerwoną klepsydrę, i nadeszła fala wrogów która musiała pochodzić z przyszłości.
Teraz, jeśli nie gra pokazywała mi 8-bitowych interpretacji stworzeń które będą istniały za tysiące lat w na naszej planecie, to nie mam pojęcia co. Ale na samą myśl o tym, uświadomiłem sobie, że ta część poziomu jest bardzo dziwaczna, i budowało to więcej napięcia ponieważ wszystko poruszało się szybciej.

Timewarp5















Jeden z ,,Wrogów z przyszłości wyglądał uderzająco podobnie do czegoś co zobaczyłem pewnym razem w książce pod tytułem ,,Troodon Man. Inny z nich wyglądał jak swego rodzaju organiczny statek kosmiczny.

Timewarp6















Potem musiał się pojawić jescze piąty z pięciu typów futurystycznych stworzeń, a kiedy się pojawił, wszystkie inne stworzenia uciekły, zostawiając mnie by z nim walczyć.
Mógł latać pomimo tego że jego skrzydła się nie ruszały, i jedynym atakiem jaki miał był piorun którym strzelał ze swojej ,,twarzy. Nawet jeśli miał tylko jeden atak, to i tak był zaskakująco potężny, i podejrzewam, że to mógł być mini-boss.

Timewarp7















Po pokonaniu tego czegoś, wypadła z niego apteczka która odnowiła moje życie i energię którą straciłem w walce. I była praktyczna! Wyglądało na to, że potrzebuje każdej z pomocy by móc podbić ten świat tylko Mothrą.

Po tym poziomie który nazwałem ,,zakrzywieniem czasoprzestrzeni, następny poziom wyglądał na wysypisko toksycznych odpadów.

Toxic1















Tak jak możecie zobaczyć, to miejsce wygląda na zaniedbane. Muzyka przez krótki czas się zapętlała, brzmiała jakby była odtwarzana z syntezatora. Przez wsłuchiwanie się w tą muzykę, czułem się jakby wciągnął jakieś toksyczne opary, i od tego mieszało mi się w głowie przez cały czas. Wtedy nawet czułem się jakbym miał się zaraz udusić przez cały czas gdy przechodziłem ten poziom.

Toxic2















Wszyscy wrogowie wydawali się zmutowani do pewnego stopnia. Na powyższym zrzucie ekranu można zobaczyć zielone mumie z ptasimi czaszkami, które wyskakiwały z odpadów i pluły we mnie pociskami. Był też brązowy krowi szkielet z pajęczymi nogami.

Toxic3















Na połowie tego poziomu zobaczyłem jedno z tych jelenio-podobnych stworzeń z lasu. Było samo, piło toksyczne odpady z beczki swoim mrówkojado-podobnym językiem.

Toxic4















Poruszyłem się w stronę tego stworzenia po to aby przestało o pić, ale wtedy chmara ,,czaszko-ptaków przyleciała z nikąd i zaczęła mnie atakować.
Stworzenie zostało przez nie przestraszone i uciekło do toksycznych odpadów. Miałem co do tego złe przeczucie. Jeden z tych ptaków mnie ugryzł, ale szybko zregenerowałem sobie życie zabijając je, były bardzo słabe.
Poszedłem naprzód. Wszystkie poziomy na Entropii, były prawdopodobnie najbardziej ,,normalne, było tam też trochę odbicia od zwyczajnego ,,Idź przed siebie i niszcz wszystko na twojej drodze", tak jak w oryginalnej grze.

Toxic5















Odkryłem więcej stworzeń idąc dalej przez ten poziom, coś jak mackowate ryby, i jakieś zdeformowane kreatuy z zębami podobnymi do ludzkich. Nie chciałem ich prowokować, więc cały czas trzymałem się od nich z dala latając przy górze ekranu. Wciąż musiałem się użerać z chmarami ,,czaszko-ptaków takich samych jak wcześniej.

Toxic6















Na końcu poziomu, było wielkie niebieskawo-zielone jezioro, i tam odkryłem kolejnego mini-bossa. Coś jakby potwór z długą szyją i czaszką wieloryba. Zaatakowało mnie pociskami z paszczy, i zaczęła na mnie szarżować. Mogło też się zanurzyć i szybo wynurzyć się w innym miejscu.
To coś było cięższe do pokonania niż mini-boss z ,,zakrzywienia czasoprzestrzeni, i miało całkiem sporo życia, ponieważ pokonanie tego czegoś zajęło mi aż trzy minuty. Wydało bardzo głośny dźwięk kiedy w końcu zdechło, i po tym zatonęło.
Wracając na planszę, udałem się do najbliższej ikonki poziomu, której nigdy wcześniej nie widziałem, było nią białe drzewo. Tak jak zgadywałem, ten poziom był zimowym lasem.

Winter1















Ale w przeciweństwie do zwykłego lasu, nie czułem się nerwowo zaczynając ten poziom. A muzyka tylko umilała mi czas. Była to łagodna, spokojna muzyka, brzmiała prawie że romantycznie. Była troszkę odstresowywująca, i las sam w sobie wyglądał o wiele mniej złowrogi kiedy był przykryty śniegiem.
Przeszedłem przez pierwszą część poziomu ciesząc się atmosferą przez cztery minuty, kiedy nagle zdałem sobie sprawę z pewnej rzeczy: Nie widziałem żadnego stworzenia odkąd zacząłem poziom. Gdzie są wszystkie zwierzęta? Trochę później, następna część poziomu się zaczęła.
W drugiej części poziomu, wciąż byłem w zimowym lesie, ale wtedy muzyka przestała grać. Czułem się podejrzliwie, ale wtedy przypomniałem sobie, że w grze były też inne puste poziomy i prawdopodobnie to był jeden z nich.
Ale wtedy...Usłyszałem coś znajomego. Było to dwunastosekundowa zapętlona muzyka z ,,BEZLITOSNEGO CHŁODU która właśnie się zaczynała. Czułem że moje serce za chwilę stanie po zobaczeniu tego przerażającego widoku:

Winter2















Było to całe stado jelenio-podobnych stworzeń, pokryte śniegiem. Sądząc po ciemnoniebieskim odcieniu ich skóry, każde z nich musiało zamarznąć na śmierć. Po tym gdy dokładniej im się przyjrzałem, zauważyłem, że kilkoro z nich nie ma niektórych części ciała. Teraz byłem przerażony. Ale wciąż musiałem iść na przód.
Przed wyjściem z poziomu, miałem nadzieję, że zobaczę podobne zwierzęta z wcześniejszych poziomów. I na moje szczęście, zobaczyłem.

Winter3















Było to stworzenie, które wyglądało bardziej jak leniwiec z dziobem, ale miało dużo białego futra i to nadawało temu stworzeniu wyglądu goryla z dziobem. Kiedy go zobaczyłem chodził bardzo powoli, ale byłem szczęśliwy z powodu tego, że przynajmniej zobaczyłem coś żywego. Jednakże, nie trwało to zbyt długo.

Winter4















Grupka raptorów, która musiała wyczuć, że coś gdzieś jeszcze żyje, zaczęła nadciągać od prawej strony ekranu. Goryl z dziobem nie miał szans, ponieważ jeden z raptorów jednym cięciem rozerwał część pleców i nogi.
Te ,,zimowe raptory miały zupełnie inne usposobienie niż ich ,,krewni z poprzednich poziomów. Gdy inne raptory atakowały tylko wtedy kiedy polowały na zwierzynę lub gdy były sprowokowane, zimowe raptory wyglądały jakby wpadły w szał. Atakowały wszystko w zasięgu wzroku, jeden z nich biegał w przód i w tył atakując...nic. Nawet dźwięki które wydawały brzmiały jakoś inaczej, miały wyższy ton i były strasznie zniekształcone.

Winter5















Kiedy opuściłem tą część planszy, zobaczyłem dwa raptory walczące ze sobą. Obydwa raptory były całe pokaleczone, jeden z nich miał nawet wydłubane oko. Zrobiłem zrzut ekranu, ale nie chciałem dalej oglądać tego pojedynku.
Jedyne co musiałem zrobić to przejść jeszcze jedną część poziomu. Ale w ostatniej części, nie byłem już dłużej w zimowym lesie, ale zamiast niego była łąka, z błyszczącym szarym księżycem na niebie. Przyjemna muzyka z pierwszej części zimowego lasu powróciła.

Moon1















I nagle, zacząłem odczuwać strach. To może zabrzmieć jak jakieś szaleństwo, ale to absolutna prawda: Gra stworzyła ten poziom, na podstawie jednego z moich wspomnień.
Po długiej podróży, dotarłem do jeziora. I wtedy, księżyc zszedł z nieba, mniejwięcej na wysokości mojego lotu, i zaczynał się rozłupywać w pół niczym jajko. Kiedy się rozłupało, skulona humanoidalna postać wpadła do jeziora a księżyc znikł.

Moon2














Moon3














Moon4















Usłyszałem plusk, kiedy postać wpadła do wody, wtedy nastąpił moment ciszy. Potem ekran zaczął się trząść, i nagle nowe stworzenie wynurzyło się z wody.

Moonbeast















I to co zauważyłem, nazwałem potem ,,Księżycową Bestią. To był jedyny zrzut ekranu jaki zrobiłem, ponieważ skupiałem się na pokonaniu tej bestii. I to była jedna z trudniejszych walk. Bestia była potężniejsza od każdego z poprzednich bossów, ta bestia byłaby trudna do pokonania godzillą, ale Mothrą pokonanie jej wydawało się prawie niemożliwe.
Mogłem tylko mieć nadzieję, że ta bestia nie będzie miała jakichś przesadzonych ataków takich jak piła Gigana, bo jeśli by tak było to nigdy bym tego nie wygrał. Miałem niespełna trzy paski zdrowia kiedy w końcu pokonałem to coś.
Ale to co nastąpiło potem ciężko można było nazwać nagrodą.
...Próbowałem utrzymać tajemnicę i nie mówić nikomu o tym wspomnieniu przez te wszystkie lata, ale wygląda na to że muszę się nią z wami podzielić. To wspomnienie jest dla mnie bardzo bolesne, ale gra już zna tą tajemnicę i myślę że wy też powinniście ją poznać. Opiszę wam tylko najważniejsze szczegóły, ponieważ nie zbyt lubię powracać do tego wspomnienia:

𝘒𝘪𝘦𝘥𝘺 𝘣𝘺ł𝘦𝘮 𝘫𝘦𝘴𝘻𝘤𝘻𝘦 𝘸 𝘴𝘻𝘬𝘰𝘭𝘦 𝘴́𝘳𝘦𝘥𝘯𝘪𝘦𝘫, 𝘮𝘪𝘢ł𝘦𝘮 𝘥𝘻𝘪𝘦𝘸𝘤𝘻𝘺𝘯𝘦̨ 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘢 𝘮𝘪𝘢ł𝘢 𝘯𝘢 𝘪𝘮𝘪𝘦̨ 𝘔𝘦𝘭𝘪𝘴𝘴𝘢. 𝘊𝘪𝘦𝘳𝘱𝘪𝘢ł𝘢 𝘻 𝘱𝘰𝘸𝘰𝘥𝘶 𝘱𝘦𝘸𝘯𝘦𝘫 𝘤𝘩𝘰𝘳𝘰𝘣𝘺 𝘱𝘴𝘺𝘤𝘩𝘪𝘤𝘻𝘯𝘦𝘫, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘢 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘤𝘻𝘺𝘯𝘪ł𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘥𝘰 𝘫𝘦𝘫 𝘸𝘺𝘴𝘵𝘢̨𝘱𝘪𝘦𝘯𝘪𝘢 𝘸 ,,𝘰𝘥𝘤𝘪𝘯𝘬𝘢𝘤𝘩".

𝘒𝘪𝘦𝘥𝘺 𝘣𝘺ł𝘢 𝘸 ,,𝘰𝘥𝘤𝘪𝘯𝘬𝘶", 𝘴𝘵𝘢ł𝘢 𝘭𝘶𝘣 𝘴𝘪𝘦𝘥𝘻𝘪𝘢ł𝘢 𝘱𝘦𝘳𝘧𝘦𝘬𝘤𝘺𝘫𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘵𝘰 𝘪 𝘴𝘱𝘰𝘬𝘰𝘫𝘯𝘪𝘦, 𝘢 𝘫𝘦𝘫 𝘵𝘸𝘢𝘳𝘻 𝘣𝘺ł𝘢 𝘯𝘪𝘦𝘳𝘶𝘤𝘩𝘰𝘮𝘢 𝘪 𝘯𝘪𝘦 𝘶𝘬𝘢𝘻𝘺𝘸𝘢ł𝘢 𝘻̇𝘢𝘥𝘯𝘦𝘨𝘰 𝘸𝘺𝘳𝘢𝘻𝘶. 𝘔𝘰́𝘸𝘪ł𝘢 𝘱ł𝘺𝘯𝘯𝘪𝘦, 𝘣𝘦𝘻 𝘻̇𝘢𝘥𝘯𝘺𝘤𝘩 𝘦𝘮𝘰𝘤𝘫𝘪. 𝘒𝘪𝘦𝘥𝘺 𝘵𝘰 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘴𝘬𝘰𝘯́𝘤𝘻𝘺ł𝘰, 𝘻𝘢𝘤𝘻𝘺𝘯𝘢ł𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘥𝘳𝘻̇𝘦𝘤́ 𝘪 𝘤𝘻𝘢𝘴𝘢𝘮𝘪 𝘻𝘢𝘬𝘳𝘺𝘸𝘢ł𝘢 𝘵𝘸𝘢𝘳𝘻 𝘳𝘦̨𝘬𝘢𝘮𝘪, 𝘪 𝘣𝘺ł𝘢 𝘤𝘪𝘤𝘩𝘰 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘻 𝘬𝘪𝘭𝘬𝘢 𝘮𝘪𝘯𝘶𝘵. 𝘕𝘪𝘦 𝘮𝘰𝘨𝘦̨ 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘬𝘢𝘻𝘢𝘤́ 𝘵𝘦𝘨𝘰 𝘶𝘤𝘻𝘶𝘤𝘪𝘢 𝘴ł𝘰𝘸𝘢𝘮𝘪, 𝘪 𝘯𝘢𝘸𝘦𝘵 𝘯𝘪𝘦 𝘣𝘦̨𝘥𝘦̨ 𝘱𝘳𝘰́𝘣𝘰𝘸𝘢ł. 𝘔𝘶𝘴𝘪𝘦𝘭𝘪𝘣𝘺𝘴́𝘤𝘪𝘦 𝘫𝘢̨ 𝘻𝘰𝘣𝘢𝘤𝘻𝘺𝘤́ 𝘣𝘺 𝘵𝘰 𝘻𝘳𝘰𝘻𝘶𝘮𝘪𝘦𝘤́.

𝘈𝘭𝘦 𝘱𝘰𝘮𝘪𝘮𝘰 𝘵𝘦𝘨𝘰, 𝘣𝘺ł𝘢 𝘣𝘢𝘳𝘥𝘻𝘰 𝘮𝘪ł𝘢̨ 𝘰𝘴𝘰𝘣𝘢̨ 𝘪 𝘰𝘱𝘪𝘦𝘬𝘰𝘸𝘢ł𝘦𝘮 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘯𝘪𝘢̨. 𝘓𝘶𝘣𝘪𝘭𝘪𝘴́𝘮𝘺 𝘸𝘺𝘤𝘩𝘰𝘥𝘻𝘪𝘤́ 𝘯𝘢 ł𝘢̨𝘬𝘦̨ 𝘸 𝘯𝘰𝘤𝘺, 𝘪 𝘱𝘢𝘵𝘳𝘻𝘦𝘤́ 𝘸 𝘨𝘸𝘪𝘢𝘻𝘥𝘺. 𝘈𝘭𝘦 𝘱𝘦𝘸𝘯𝘦𝘫 𝘯𝘰𝘤𝘺 𝘸 𝘰𝘨𝘰́𝘭𝘦 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘥𝘰 𝘮𝘯𝘪𝘦 𝘯𝘪𝘦 𝘰𝘥𝘻𝘺𝘸𝘢ł𝘢, 𝘱𝘰 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘵𝘶 𝘱𝘢𝘵𝘳𝘻𝘺ł𝘢 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘵𝘰 𝘯𝘢 𝘬𝘴𝘪𝘦̨𝘻̇𝘺𝘤 𝘪 𝘥𝘳𝘻̇𝘢ł𝘢. 𝘊𝘩𝘤𝘪𝘢ł𝘦𝘮 𝘻 𝘯𝘪𝘢̨ 𝘱𝘰𝘨𝘢𝘥𝘢𝘤́, 𝘢𝘭𝘦 𝘯𝘢𝘨𝘭𝘦 𝘸𝘴𝘵𝘢ł𝘢, 𝘪 𝘸𝘺𝘣𝘪𝘦𝘨ł𝘢 𝘯𝘢 𝘶𝘭𝘪𝘤𝘦̨. 𝘊𝘩𝘤𝘪𝘢ł𝘦𝘮 𝘫𝘢̨ 𝘱𝘰𝘸𝘴𝘵𝘳𝘻𝘺𝘮𝘢𝘤́, 𝘢𝘭𝘦 𝘣𝘺ł𝘰 𝘫𝘶𝘻̇ 𝘻𝘢 𝘱𝘰́𝘻́𝘯𝘰. 𝘡𝘰𝘴𝘵𝘢ł𝘢 𝘱𝘰𝘵𝘳𝘢̨𝘤𝘰𝘯𝘢 𝘱𝘳𝘻𝘦𝘻 𝘵𝘪𝘳𝘢.

𝘗𝘢𝘵𝘳𝘻𝘢ł𝘦𝘮 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘫𝘦𝘫 𝘱𝘳𝘰𝘴𝘵𝘰 𝘸 𝘰𝘤𝘻𝘺, 𝘬𝘪𝘦𝘥𝘺 𝘣𝘺ł𝘢 𝘱𝘰𝘥 𝘬𝘰ł𝘢𝘮𝘪 𝘵𝘪𝘳𝘢. 𝘛𝘦𝘯 𝘸𝘪𝘥𝘰𝘬 𝘻𝘢𝘸𝘴𝘻𝘦 𝘮𝘯𝘪𝘦 𝘯𝘢𝘸𝘪𝘦𝘥𝘻𝘢ł.
Wiedziałem, że ta gra wie o tym całym zdarzeniu, ponieważ gdy pokonałem księżycową bestię...nastąpiło TO.

Melissa















MELISSA


Uhoh
















ZABIJ SIĘ




Thisisntgood


















Notgoodatall















Whatthe

następna część

Advertisement