Creepypasta Wiki
Advertisement

Pewnego letniego wieczoru Philip schodził na dolne piętro by napić się kawy, podczas schodzenia usłyszał dziwne dzwonienie w uszach gdy doszedł do kuchni ucichło, wlał sobie kawy i wyszedł na taras mimo późnej pory było w miarę jasno Philip znowu usłyszał dziwne dzwonienie w uszach tym razem było Dłuższe. Aż nagle w domu po drugiej stronie ulicy zauważył człowieka z białą twarzą co go przeraziło. Wrócił do domu i wziął swoje leki, po lekach się uspokoił i poszedł spać następnego dnia rutynowo poszedł do pracy i wrócił z pracy po powrocie znowu był wczesny wieczór aby mógł zobaczyć zachód słońca wyszedł do ogrodu ale nie za długo cieszył się zachodem ponieważ na drodze do lasu uformowała się 2 metrowa postać bez twarzy i w czarnym garniturze, obok postaci stał chłopak na oko 14 lat trzymał dwa topory jeden nowy drugi zardzewiały, nagle zaczęli iść w jego kierunku Philip usłyszał powtórne dzwonienie w uszach tym razem było nie znośne Mężczyzna upadł na kolana gdy dzwonienie ustało usłyszał głos w głowie który się go spytał ''jak się zwiesz''? "Nazywam się Philip" odpowiedział: F-forever alone tajemniczy głos odpowiedział ja jestem Slenderman A to Tici toby. Chłopiec krzyknął, "hej pewnie się zastanawiasz o co chodzi" Philip odpowiedział: "Wiesz nie to całkiem normalne" Już zezłoszczony złapał za łom leżący na stole ogrodowym bez zastanowienia zamachnął się i próbował uderzył tobiego ale chłopiec zdążył zablokować cios jednym z toporków a tylną stroną drugiego zadał Philipowi cios w twarz, Philip od uderzenia zemdlał po obudzeniu zaznaczył że jest w dziwnym pokoju gdy wstał z łóżka podszedł do lustra i zobaczył jego uszkodzoną twarz od uderzenia przy lustrze był szafa postanowił zobaczyć czy znajdzie coś w niej żeby zakryć twarz po otworzeniu zobaczył szarą bluzę i czarne spodnie a przy nich maskę która miała zaszyte otwory przebrał się w cichy i założył maskę. Myślał że nic nie będzie widać przez otwory ale było wręcz przeciwnie KONIEC? PS Ciąg dalszy nastąpi

Advertisement