Creepypasta Wiki
Advertisement

Nocny uśmiech 1

Opowiem wam moja historie z roku 2008. Była noc, niebo było bez chmur. Lubiałem zawsze popatrzeć na niesamowite gwiazdy które były na niebie. Widziałem wtedy pas oriona, wielki wóz i pod nim mały wóz. Była godzina 2 w nocy albo 3 nie pamiętam dokładnie. Wyszedłem na polanę, która była obok. Było wtedy bardzo ciemno jak bym wystawił swoją ręke to bym jej łatwo nie dojrzał. Siedziałem na polanie z 30 min. gdy nagle dojrzałem straszną rzecz na niebie i to nie był meteoryt, który leciał prosto na mnie to był uśmiech na niebie podobny do tego z jeffa the killera.

Usmiech.jpg

Przestraszyłem się bardzo więc wbiegłem do domu. Po 2 godzinach otrząsnąłem i zebrałem się na odwagę i wyszedłem na dwór było dość jasno ale dalej było widać pojedyncze gwiazdy. Po tym wszystkim poszedłem spać na długie godziny. Jak się przebudziłem była godzina 16 lub 17. Poszedłem do łazienki i... zobaczyłem tą twarz co była w nocy...

CDN

Advertisement