Creepypasta Wiki
Advertisement

Wychowujesz się w normalnej rodzinie. Jej normalność jest tak boleśnie nudna, że z zapartym tchem oglądasz w telewizji kolejny reportaż o różnych patologiach, które wydają Ci się tak bardzo nierealne i odległe, że równie dobrze mogłyby mieć miejsce w innym wymiarze. Twój mózg wręcz nie może pojąć, że równie dobrze Ty mogłeś być gwałconą przez ojca dwunastolatką, katowanym przez matkę dwulatkiem, oblaną kwasem kochanką i całą masą innych ludzi, którzy po prostu nie mieli tyle szczęścia. Nie mieli normalności.

Jak to jest, że matka i ojciec są tacy wspaniali? Jak oni to robią? Niby czasem się kłócą, ale przecież to normalne. Nic specjalnego. Nic nadzwyczajnego. Ludzie się kłócą, taką mają naturę, każdy ma swoje zdanie. Pewnie dlatego też otrzymujesz czasami klapsa. Ciężka ręka ojca spada na Twoje pośladki, ale nie boli Cię to zbytnio. To tylko przestroga, delikatny znak, że takie zachowanie nie jest pożądane. Zupełnie go rozumiesz, nawet mimo swoich dziesięciu lat. Jesteś przecież bardzo inteligentnym młodym człowiekiem i na wiele spraw patrzysz okiem dorosłego, który już wiele ma za sobą. Nie zastanawiało Cię to nigdy? Właściwie czemu tak jest? Czemu mimo swojej dziecinności i bezbronności czujesz się tak doświadczony? Czemu nosisz na swojej duszy ślady, które pozostawił bicz życia? Blizny nie powinny boleć. Bolą.

Wszystko jest normalne.

Wracasz ze szkoły i nie potrafisz się zabrać do zadania z matematyki. Po prostu nie lubisz tego przedmiotu. Nic wielkiego, bo przecież wielu Twoich rówieśników ma podobny problem. Patrzysz na kartkę papieru w niebieską kratkę. Różowy margines działa Ci na nerwy, ale zaciskasz zęby i po raz czwarty czytasz treść cholerstwa, które musisz rozwiązać na jutrzejszą lekcję. Nic. W głowie masz kompletną pustkę. Myślisz sobie "Jak to jest wiedzieć?". To musi być całkiem przyjemne. "Jak to jest wiedzieć wszystko?".

Głupio. Nie ma już nic do odkrywania.

Ale duża wiedza jeszcze nikomu nigdy nie zaszkodziła. W każdym razie... gdyby Twoja była troszkę większa...

Wiedziałbyś, że mama nie powinna trzymać w lodówce Twojego niedoszłego braciszka. Ale w sumie czemu? Mówiła, ze urodził się zbyt wcześnie i musi coś z nim na razie zrobić. Normalne. Tak samo normalne jest to, że Twój ojciec trzyma mamusię w schowku pod schodami, nie daje jej spać w łóżku, bo mówi, że kobiety są brudne i ich miejsce jest w brudzie.

To normalne. Jesteście normalną rodziną. Sąsiedzi się uśmiechają, dostajesz pieniądze na lody. Wszytko jest dobrze.

Kasia. Twoja rówieśniczka. Właśnie siedzi z rodziną przed telewizorem, wszyscy oglądają wiadomości, w których jesteś Ty. Uśmiechasz się, gdy mówisz o tatusiu i mamusi, gdy policjanci wynoszą z zamrażarki zabezpieczone zwłoki braciszka, gdy jesteś naturalny i normalny. Tylko czemu nagle jest tak... inaczej?

Dziewczynka aż zapomina o oddychaniu i z przejęciem słucha Twoich słów. Jej rodzina jest tak boleśnie nudna... Jednocześnie bardzo cieszy się, że w jej domu nie ma takich patologii. Uśmiecha się.

Zastanawia się... Jak późno przyjdzie dzisiaj tatuś? O której godzinie wpełznie do jej łóżka niczym cień?

To jest normalne. On mówi, że to normalne.

Ona należy do normalnej rodziny.

Tak... jak Ty.

Advertisement