Creepypasta Wiki
Advertisement

Szłam właśnie polną drogą, moje kasztanowe, kręcone włosy opadały na zielone oczy i piegowatą twarz. Nagle ujrzałam ją – niska blondynka o prostych włosach z grzywką i niebieskimi oczami. Zapadał zmrok, więc zastanawiałam się, co ona tu robi o tej porze. Podeszłam więc do niej; stała niebezpiecznie blisko jeziora i wrzucała kamyki do wody. Widząc mnie, posłała mi niepewny uśmiech i wskazała gestem ręki, abym usiadła obok niej; zrobiłam to, a ona wróciła do wykonywania poprzedniej czynności – czyli wrzucaniem kamyków do wody.

– Kim jesteś i dlaczego siedzisz tu sama? – spytałam w końcu.

Nagle zauważyłyśmy kogoś, bo ujrzałam światło, chyba latarki. Dziewczynka zaczęła płakać.

– Co się stało? – spytałam.

– To mój tata! – odparła dziewczynka, przecierając oczy swoimi dłońmi, zaciśniętymi w piąstki. Spojrzałam na nią zdziwiona, nim odparłam:

– Skoro to twój tata, na pewno bardzo martwi się o ciebie i cię szuka. Chodźmy do niego – odparłam, a ona wykrzyknęła:

– On mnie zabił! Utonęłam w tym stawie 5 lat temu, gdy tatuś miał nauczyć mnie pływać... Gdy zaczęłam tonąć, on uciekł. – odparła, po czym zaczęła spadać, prosto do wody. Złapałam ją w ostatniej chwili i...

Obudziłam się w swoim łóżku. Rozlałam wodę, która stała na stoliku nocnym w butelce, która jak zwykle była odkręcona. Nagle poczułam, że w mojej piąstce jest jakaś kartka i przeczytałam ją:

"Dziękuję, że mnie ocaliłaś".

Emily...

Advertisement