Creepypasta Wiki
Advertisement

Kocham odwiedziny ludzi. Oni natomiast kochają odwiedzać mnie i moje piękne lalki. Podobają się im ich krój, jakość materiału ich ręcznie uszytych sukien, tekstura skóry. Często pytali się mnie, czy mogę im jedną z nich oddać albo sprzedać. Odpowiedź zawsze brzmiała "nie", pomimo rzucanych przez nich astronomicznych sum.

Ostatnim razem odwiedziła mnie mała dziewczynka. Polubiłam ją. Była miła, grzeczna i radosna. Miała piękne, długie, kręcone, blond włosy z grzywką i śliczną, różową sukienkę. Jej duże, niebieskie oczy świeciły się radośnie, gdy bawiłyśmy się razem. Od czasu pierwszych odwiedzin, była zaskoczona moimi tworami. Zawsze bardzo je lubiła. Sądziła nawet, że kilka z nich przypomina jej przyjaciółki. Obiecałam jej, że nauczę ją jak się szyje takie lalki. Była tym pozytywnie zaskoczona, niemal sięgnęła sufitu po tym jak skoczyła po usłyszeniu tej wiadomości.

Kiedyś przyprowadziła jedną ze swoich koleżanek. Miała rude, falowane włosy, a także piegatą i bladą cerę. Nieśmiało spoglądała na prawo i lewo swoimi piwnymi oczami. Przychodziły do mnie codziennie. Razem wyglądały bardzo uroczo, niemal mogłam je schrupać.

Naprawdę zrobiło mi się żal tych dziewczynek, gdy musiałam im oznajmić, że wyjeżdżam. Na ich radosnych niegdyś twarzach, momentalnie pojawił się grymas smutku. Pytały czy mogę zostać, dlaczego wyjeżdżam i czy mogę zabrać je ze sobą. Zgodziłam się do ostatniego, ale pod jednym warunkiem.

Dołączą do mojej kolekcji. 

Zgodziły się.

Advertisement