Creepypasta Wiki
Advertisement

"Tak, lubisz to, skarbie?" szepcze, kiedy zdejmuje swoją cienką koszulkę przez głowę, wyprężając się do przodu, żeby jej piersi były lepiej widoczne w kamerce internetowej, ustawionej na monitorze jej komputera. Światło prześwieca przez zasłony w jej pokoju. To zabałaganiony pokój, pokój dziewczyny z uniwersytetu, zmęczonej i półnagiej. Prawdopodobnie potrzebuje pieniędzy. Ja tylko chcę się przyglądać.

"Ta, ta..." odpowiadam, siedząc w ciemnym pokoju i grzebiąc w rozporku. Diana to moja ulubienica. Wystarczy spojrzeć na jej śliczną twarz i płaski brzuch z kolczykiem, który pewnie zrobiła sobie jeszcze w liceum. Taka młoda. Jej małe, białe piersi prawie jaśnieją w świetle, padającym od strony szeroko otwartego okna. 

Zaraz, szeroko otwartego? Kiedy...

Szczęka mi opada, gdy ubrany na czarno mężczyzna uderza Dianę pięścią w twarz, posyłając ją płaczącą na podłogę. Upada na ziemię tak mocno, że prawie to czuję. Chwila... Czy ja to poczułem?

Zanim zdążę mrugnąć, mężczyzna podnosi ją i popycha na ścianę, twarzą do przodu. Ciemne krople padają na jej klawiaturę, ale nie zwracam na to uwagi. Zamiast tego, patrzę na obraz w ramce w moim mieszkaniu, który nagle zsuwa się ze ściany i spada na podłogę. Zsuwa się ze ściany, którą dzieliłem z sąsiadem, którego nigdy nie spotkałem. 

Mężczyzna zrywa z niej ubrania i słyszę jej płacz. Płacz, wydobywający się z mojego komputera... I zza ściany. Każdy odgłos, towarzyszący facetowi ciągnącemu ją w stronę łóżka, dobiega do moich uszu dwukrotnie. 

O Boże. Diana jest moją sąsiadką. Mieszka tuż obok... A ja mogę ją uratować, uratować ją od gwałtu, uratować ją od śmierci!

Albo mogę się przyglądać.



Autor: Orantham

Źródło: You get what you pay for

Tłumaczenie: Puck Norris

Advertisement