Creepypasta Wiki
Advertisement

Nie było żadnych perłowych bram.

Wokół mnie rozciągały się skalne ściany, jeżeli to miejsce miało sufit nie mogłem go dostrzec.

Domyślałem się gdzie się znajduje. Przed tym ostrzegała religia, każdy wierzący bał się że kiedyś się tutaj znajdzie. Byłem pewien że właśnie przekroczyłem bramę piekła.

Czułem jakby ta jaskinia była żywą istotą. Uderzył we mnie smród zgniłego mięsa, a ze smrodem nadszedł głos,"Witamy".

Czułem jakby dochodził ze wszystkich stron tej piekielnej jaskini, "Kim jesteś?", zapytałem próbując zachować spokój."Dobrze wiesz kim jestem", odpowiedziało. Wiedziałem.

"Je...Jesteś szatanem" pieprzyć to, nikt w takiej sytuacji nie był by spokojny.

"Dlaczego tutaj jestem? Byłem dobrym człowiekiem". Kiedy wypowiedziałem ostatnią sylabę nadeszła cisza.

Wydawało się że mineły godziny zanim otrzymałem odpowiedź.

"Czego tak naprawdę się spodziewałeś?"

Głos był spokojny ale czułem jak wwiercał mi się w czaszkę.

"Nie wiem...Nigdy nie uważałem się za człowieka wierzącego", Wykrztusiłem "To dlatego tutaj jestem?"

odpowiedziała mi cisza.

Postanowiłem kontynuować:"Mówią że twoim największym sukcesem było przekonanie świata że piekło nie istnieje"

Po chwili otrzymałem odpowiedź "Nie, moim największym sukcesem było przekonanie świata że istnieje jakaś alternatywa"

"Bóg nie istnieje?" Poczułem dreszcze kiedy jaskinię wypełniła odpowiedź:

"Ja jestem Bogiem"


Autor: MeanPete

Żródło: Hell

Tłumaczenie: Bemanov

Advertisement