Creepypasta Wiki
Advertisement

Cześć, na imię Stachu. Chciałbym wam opowiedzieć swoją historię. To było tak, grałem sobie w Team Fortress kiedy zadzwonił do mnie tata.

Rzekł "Stachu, mnie i mamy nie będzie na noc w domu ponieważ ciotka Kunegunda zachorowała na dżume13 i musimy się nią opiekować"

Ucieszyłem się z tego powodu bo będę mógł zaprosić kolegów.

Napisałem kolegom na grupie na messengerze że mam wolną chatę i że można przychodzić.

Bolek napisał że może przyjść więc czekałem.

Kiedy Bolo już przyszedł powiedział że po drodze znalazł na poboczu płytę więc zaproponowałem żebyśmy zobaczyli co na niej jest.

Wsadziłem tą płytę do mojego komputera z komunii

256mb RAM, Windows ME i Pentium 2.

Był tam tylko jeden plik nazywał się "pomidor.vcd"

Włączyłem go, i co tam ujrzałem?


Było to nagranie na którym zielona ręka przecinała

nożem kuchennym pomidora z którego płynęła krew.

Ja i kolega zaryczeliśmy ze śmiechu ale nagle...

PŁYTA PALĄC SIĘ WYLECIAŁA Z NAPĘDU ODCINAJĄC BOLKOWI GŁOWĘ I

WYLECIAŁA PRZEZ OKNO!

Wziąłem wiatrówkę ojca, wybiegłem na dwór

i zestrzeliłem ją.

Płyta z hukiem wybuchła na kawałki niszcząc pół osiedla.

Mam nadzieję że ten plik nie trafi już do nikogo. 

Advertisement