FANDOM


(Dodano nową stronę „To moja pierwsza creepypasta więc proszę o wyrozumiałość, z góry przepraszam za błędy. Mam nadzieję że będzie się podobać. Pewnego dnia o godzinie 22:20...”)
 
m (Jakubolski116 przeniósł stronę Pomoc:Edytowanie na Wątek:Slender mana)

Wersja z 17:07, gru 25, 2014

To moja pierwsza creepypasta więc proszę o wyrozumiałość, z góry przepraszam za błędy. Mam nadzieję że będzie się podobać.


Pewnego dnia o godzinie 22:20 czytałem i oglądałem creepypasty o Slender Manie, usłyszałem szelesty dochodzące z kuchni, z ciekawości poszłem sprawdzić co tam tak szeleści. Nic nieznalazłem więc wróciłem do czytania, w końcu poszłem spać, miałem dziwny sen.


Obudziłem się w zamglonym lesie miałem ze sobą torbę. Sprawdziłem co w niej jest, znalazłem dziennik, dziwny klucz, i latarke, co do dziennika byłem niechętny to latarke wziąłem i poszłem przed siebie, znalazłem opuszczoną  XVll-wieczną chatę. Weszłem i ujżałem zrujnowane pomieszczenie, był tam kaflowy piec po części zniszczony stół i krzesła były w kawałkach, w rogu stała skrzynka, na której było widać ślady uderzeń siekiery. Sprawdziłem czy klucz, który znalazłem w torbie pasuje, okazało sie że tak, otworzyłem skrzynię i znalazłem notatkę oraz rysunki wysokiej osoby o smukłej sylwetce.


Notatka była dziwna, mianowicie nie była urwana w pewnym momencie.

"Listopad. 10. 1764r.

Noce są coraz chodniejsze a mnie zaczyna brakować żywności. Dziwna postać od czasu do czasu pojawia się w oknie. Nie mogę na nią patrzeć, ponieważ im dłużej patrze tym bardziej boli mnie glówa. Udało mi sie dostrzec brak twarzy, a jedynie jej rysy. Pewnego dn...


W tym momencie notatka się urywa,musiał więc zostać zaatakowany podczas jej pisania, to wyjaśnia te zniszczenia. Zdałem sobie sprawe że mam do czynienia ze Slender Manem. Wyszłem i poszłem dalej po paru minutach znalazłem ciało rozerwane na sztrzępy. Nagle go zauwarzyłem. Zacząłem uciekać w kierunku chaty jednak mnie dogonił przy drzwiach. Złapał mnie macką za ręke, ja ją natomiast przytrzasnąłem drzwiami weszłem do środka. Bałem się, lecz nie wierzyłem że to się dzieje. Nie wszedł za mną do tego domu, więc spojrzałem przez okno, w tym samym momencie dostałem w głowę, upadłem i ujrzałem sylwetkę człowieka trzymającego coś na wzór pałki.


Obudziłem się i natychmiast sprawdziłem miejsce uderzenia. Znalazłem tam małe rozcięcie.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.