Creepypasta Wiki
Advertisement

Było jusz Puzyno siedziałam pszy komputesze i sobie grałam , nagle ni stąd ni s owąd zobaczyłam postać w rogu mojego pokoju, miau białom blóze naśąknientom krwią czarne spodnie trampki i włosy skórę miał białą jak ściana błękitne oczy które były otoczone czernią oraz wielki wycięty wieczny uśmiech. W ręku trzymał NÓSZ KÓHENNY , !!! Powiedział , słonko czemu nie śpisz ? jest jusz puzno choć polorze cie spać, wtedy zczełam uciekać a on znowu powiedział aa rozumiem chcesz się pobawić trochę , no dobrze pobawmy się w chowanego ja szukam liczę 10. 9. 8. 7. 6. 5. 4. 3. 2 1. showana czy nie szukam cie ,co było dalej no cusz znalazł mnie w ogrutku ,gdy mnie złapał przytulił mnie mocno tszymajc z ręce i powoli ciooooł gardło noszem ,mówiąc ić jusz spac. :))

OTO PRZERAŻAJĄCY SZOGUN! KEWA! SHOWANA CZY NJE SUKAM!

IĆ JUSZ SPAĆ BO PUZNO

Advertisement