Creepypasta Wiki
Advertisement

Wiadomości poprowadzi Emily Sanders. 

Tajemniczy morderca nadal na wolności! Z z jego rąk zginęło już 51 osób.

Sugerujemy zostanie w domach i nie wychodzenie z nich.

Policja zajmuje się sprawą.


BRUTALNE MORDERSTWO!

W okolicy Teksasu zamordowano chłopaka w młodym wieku, ok. 18 lat.

Mamy świadka, który zeznał policji, że przeżył spotkanie z zabójcą.

"Nazywam się Claudia. Mam 17 lat. To zdarzenie miało miejsce wczoraj. Poszłam na spacer z moim chłopakiem. Było bardzo przyjemnie. Była godzina 00:00, ale mnie to nie obchodziło. Było ciepło, księżyc świecił. Jednak czułam niepokój, jakby ktoś lub coś nas obserwowało. Nie zwracałam na to uwagi. Mój chłopak stanął przede mną, jakby chciał coś mi powiedzieć. Ale to, co się wydarzyło, zmieniło mi życie. Coś obcięło mu głowę. Za nim pojawiła się ciemna postać w kapturze. Zaczęłam krzyczeć i uciekać, ale on był szybszy i powalił mnie na ziemię. Powiedział słowa, niby normalne, ale było w nich coś nie tak. Brzmiały one: "Zagrajmy w grę." Po tym uderzył mnie w głowę. 

Obudziłam się w dziwnym pomieszczeniu, przywiązana do krzesła. Przede mną stał on.

- Zagrajmy w grę. Ty jesteś ofiarą, a ja myśliwym. Jesteś przywiązana do krzesła, a za nim znajduje się piła, która obetnie ci głowę. Miłego walczenia o życie, hahahahaha.

Następnie zamknął drzwi. Miałam knebel w ustach, słyszałam, jak piła, która jest za mną się odpala. Całe życie przeleciało mi przed oczami. Nagle zauważyłam pręt, duży pręt, który znajdował się tuż obok mnie. Cudem go wzięłam i zablokowałam piłę. Piła zatrzymała się przez pręt i to dało mi z 2 minuty na ucieczkę. Użyłam swoich sił i rozerwałam linę. Piła uwolniła się, przecinając krzesło. Wyjęłam knebel z ust i wydostałam się z pokoju. Tam znalazłam jego. Powiedział do mnie to:

- Brawo, pierwsza mądra osoba, ale i tak to jest twoje miejsce śmierci. - Po czym poszedł. Ruszyłam za nim, ale pokój się zamknął.

Usłyszałam jego głos ponownie:

- Nie taka sprytna, nieprawdaż? Znajdujesz się w pokoju pokrytym benzyną. Są tu też okna, ale pokryte woskiem. Masz zapalniczkę, żeby go spalić. Ale uważaj na benzynę, hahahahaha.

Riddler

Riddler

Miałam ochotę go wypatroszyć najmocniej jak mogę, za Jamesa i za to, co mi robi, ale muszę grać w jego chorą grę. Wzięłam zapalniczkę i ostrożnie zaczęłam palić wosk, ale gdy tylko go dotknęłam mocno się poparzyłam. Wrzeszczałam.

- Hahahaha, zapomniałem, uważaj na skórę, hahahahaha! - znowu się odezwał.

Paliłam wosk dalej, mocno się parząc. Nagle upuściłam zapalniczkę. Cały pokój zaczął się palić. To już mój koniec, gratuluję ja. Zauważyłam, że wosk też zaczął się topić. Uratowało mi życie prawo fizyki, jak widać. W ostatniej chwili rozbiłam okno i uciekłam, zanim pokój się spalił. Spotkałam się z nim twarzą w twarz. Wtedy zauważyłam, jak wyglądał. Miał na sobie czarny płaszcz, maskę, buty oraz kaptur.

- Hahahahaha, widać musisz mieć A z fizyki, brawo. Ale nic ci to nie da. Panowie policjanci jadą, a ty... Ty tu spłoniesz.

Następnie scyzorykiem rozciął kanister z benzyną i rzucił w niego zapalniczką. Ogień się rozprowadzał. Drzwi były zamknięte na kłódkę, a ja nie umiałam posługiwać się wytrychem. Ale skoro ogień może spalić drewno, to drewno może nawiązać kontakt z ogniem. Wtedy złamałam półkę, wzięłam z niej trochę drewna i podpaliłam je, a później szybko przeniosłam kontakt na drewniane drzwi. Spaliły się w 2 minuty, wtedy kiedy cały pokój stanął w płomieniach. Dalej wiecie co się stało."

Jeśli zauważycie postać pasującą do zdjęcia, natychmiastowo zawiadomcie policję.                                                

- - -            

Minęło już 5 dni od śmierci tajemniczego mordercy, zabijającego w brutalny sposób. Jego kryjówka nie została odnaleziona, mimo że świadek opisywał wszystkie jej szczegóły.        

      •     

BRUTALNE MORDERSTWO!    

Pana Waltera H. znaleziono na wysypisku śmieci, zamordowanego w brutalny sposób. Nie wiadomo kto mógł to zrobić. Jedynym świadkiem jest pani Johnson, żyjąca naprzeciwko sąsiada. Oto jej zeznanie:                

"Wróciłam z pracy o 23:00. Byłam bardzo zmęczona, ale musiałam jeszcze odebrać syna od kolegi. Wsiadłam do samochodu. Zauważyłam, że pan Walter wraca z zakupów. Ale była jedna dziwna rzecz. Na dachu był jakiś dziwny cień. Nagle drzwi do domu wybuchły, raniąc pana Waltera. Drewno wbiło mu się w ręce, klatkę piersiową oraz oko. Cień zeskoczył i uderzył go w głowę bardzo mocno. Potem zaczynał go ciągnąć, ale przestał, chyba patrząc się na mnie. Wtedy odjechałam.    

10 dni po zeznaniach, nadal nie wiem, kim jest tajemniczy morderca. Czy to może być ten psychol, który zginął 5 lat temu? Nie wiem, czy powinnam to rozwikłać, ale serce mówi mi, że tak.    

Pojechałam do szpitala psychiatrycznego, gdzie znajdowała się osoba, która przeżyła z nim spotkanie.    

- Czy jest pani Taylor?    

- Tak, jest. A czy pani jest kimś z rodziny?    

Musiałam skłamać.    

- Jestem jej matką.    

- Pokój 241.    

Poszłam tam.    

Godzinę później, powiedziała mi wszystko o nim i gdzie znajduję się jego kryjówka.    

Jeśli przeżyję, opiszę wszystko to, czego się dowiedziałam."                             

WSTRZĄSAJĄCE ZABÓJSTWO!    

Na wysypisku śmieci znaleziono młodą kobietę, ok. 30 lat. Miała odciętą głowę i napis na ciele: "Warto być bohaterem?"    

Morderca nieznany. Policja ciągle chce rozwikłać jego zagadkę.                                    


Pasta napisana przez: Frank Creepy Penman    

Advertisement