Creepypasta Wiki
Advertisement
Nie Ten artykuł wymaga poprawy!

Jeśli masz na niego pomysł zajmij się nim. W przeciwnym razie zostanie usunięty.

Mieszkam na wsi Łąki w województwie Podkarpackim. Ilekroć przechodze obok swojego domu widzę pewną rurę ściekową. Mam 14 lat i postanowiłem tam wejśc z moim kolegą


Pewnego dnia, gdy skończyła się szkoła, Ja i Michał poszliśmy do rury. Miałem scyzoryk i gaz pieprzowy, Michał przyniósł dwie latarki i scyzoryk dla siebie. Weszliśmy do rury.

W Michał zaczął narzekać że śmierdzi, ale ja się go zapytałem czego się spodziewał po rurze ściekowej.

Włączyliśmy latarki i szliśmy przed siebie jakieś 2 minuty. Potem usłyszeliśmy straszny dźwięk, coś na wzór krzyku kobiety. Wyciągnęliśmy scyzoryki, Michał chciał wracac, ale za moją namową kontynuowaliśmy

Szkoczyliśmy do szliśmy agdzie spływają l łapie michała za nogą odwracamy sie a tam wielka na dwa metry kreatura cieknie z niej i ma zółte oczy wyszceża kły po czym odgryza ucho michałowi. Rozległ się wrzask michała. Zanużyłem się do wody z wyciągniętym scayzorykiem michal tez sie zanyrzył trzymając się za odgryzione ucho wyciągnolem scyzryk i dźgnołem potwora w nogę jednak to nie pomogło. To cos wchłonelo scyzoryk od razu. Wyciągneło michala z wody i złapało go za czyje michał płakał i prosił o pomoc jednak to wgryzło mu sie w twarz. Po czym chmara rąk złapała mnie za obie nogi wciągając mnie w głąb kanałow ŕęce zaprowadziły mnie do legowiska stwora gdzie leżało z 10 ciał w tym zwłoki michała potwór podszedl domnie i odgryzł mi ręke po czym zlapał mnie i prubowal utopić mnie w wodzię jednak udało mi się uciec do dziś nie wiem jak do tego doszło zwłok michała nie odnaleziono do dziś cała wies uważa mnie za wa

Advertisement