Creepypasta Wiki
Advertisement

Dziewczynka, cała ociekająca strachem, weszła powoli do mojego gabinetu i usiadła naprzeciw mnie. Spojrzała na mnie z lekką nutką strachu. Szkoda mi jej, skoro boi się mnie, to co się z nią stanie gdy zobaczy to czego powinna się bać?

- Jak się czujesz? - Zapytałem.

- N-nie Pana int-teres... - Odpowiedziała nieufnie dziewczynka.

- Masz rację, chciałem po prostu jakoś zacząć rozmowę. Boisz się czegoś?

- Może lekko... - Odpowiedziała drżącym głosem.

- Ja też... Jesteś teraz super-bohaterką wiesz?

- Nie wiedziałam tego - stwierdziła z zainteresowaniem.

- Jesteś bardzo potężna, tylko nie umiesz posługiwać się mocą. - Powiedziałem.

- Chciałabym się nauczyć.

- Mamy tutaj taką dziewczynę, starszą od ciebie, ale ona kocha dzieci i z chęcią nauczy cię posługiwać się mocą.

- Dzieci? - Zapytała bez emocji.

- A właśnie ile masz lat?

- Mam 6...

- Jest tu wiele dziewczynek w twoim wieku. Chcesz się z nimi pobawić? - Zaproponowałem.

- Wiele? Jednak podziękuję. - oznajmiła nieśmiało dziewczynka.

- Może lekko przesadziłem... około 20.

- Mimo to wolę najpierw dowiedzieć się coś o mocy, którą mam. - Zdecydowała poważnie. Dlatego nie stawiałem oporu i zaprowadziłem ją do jej nowej starszej siostry. Gdy zamknąłem za nią drzwi, nastolatka siedziała na łóżku na przeciwko małej, uśmiechnęła się do niej i powiedziała:

- Jak masz na imię kochana?

- Rose... a P-pani? - Zająknęło się dziecko.

- Ja mam na imię Sara... masz piękne imię wiesz? Podejdź.

Rose podeszła do dziewczyny, a ta posadziła ją obok siebie, przytuliła i zapytała:

- Co myślisz o tym, że tutaj trafiłaś?

- Cieszę się, że nie jestem już w tym laboratorium... - odpowiedziała Rose.

- Rozumiem cię... Umiesz używać mocy? - zapytała Sara.

- Przyszłam do Pani, żeby się nauczyć.

- Czego chcesz się nauczyć?

- Właściwie nie wiem nawet na czym ta moc polega... Pokazała by mi Pani?

Sara uśmiechnęła się lekko i wystawiła rękę przed dziewczynką. Gdy ją otworzyła stał na niej człowiek, nie większy niż 5 centymetrów.

- To była piękna część mocy. - wyjaśniła nastolatka, Rose przyjrzała się człowiekowi z bliska, a ten do niej pomachał ze strachem. Wtedy Sara zacisnęła pięść na człowieczku, rozległ się jego przeraźliwy (aczkolwiek cichy) jęk, a gdy ją otworzyła, był tam ten sam człowiek cały połamany, który zaczął mutować w coś przypominającego połączenie człowieka, psa i świni z wystającymi kośćmi. Dziewczynka odskoczyła z obrzydzenia ale nadal uważnie się przyglądała.

- To była straszna część mocy. - wyjaśniła Sara. Po czym przykryła maszkarę drugą dłonią, znów rozległy się jęki, a gdy podniosła dłoń: stał tam ten sam mini człowiek, cały i zdrowy, jednak jęczący ze strachu i proszący Sarę o litość.

- To była dobra część mocy. - znów wyjaśniła Sara. Teraz złapała ludzika za głowę dwoma palcami, ten zaczął krzyczeć z bólu i płakać, a po chwili eksplodował krwią i mięsem. A Sara wyjaśniła:

- To była zła część mocy, którą chcesz poznać najpierw?

- Wszystkie...

- Uprzedzam, że każde użycie mocy jest bolesne.

- Postaram się wytrzymać... - powiedziała niepewnie Rose.

Advertisement