Creepypasta Wiki
Advertisement

Oto historia, która wielu z was może wydać się nieprawdopodobna. Dla wielu może okazać się szokująca, dlatego ostrzegam - jeśli masz słabe nerwy lepiej żyj w świecie jaki znasz, albowiem ja za chwile mam zamiar go całkowicie zburzyć i odsłonić prawdę. Prawdę, która była skrywana od lat. Poznasz odpowiedz na nurtujące od wieków ludzkość pytania. Jesteś na nią gotowy?

Tak jak wielu z was, byłem zwyczajnym nastolatkiem. Kręciła mnie czarna magia i satanizm. Z dnia na dzień szukałem na ten temat co raz więcej informacji. Stalo się to moją obsesją. Pewnego razu postanowiłem pójść o krok dalej. Zamiast czytać o rytuałach, stwierdziłem, by jeden z nich wykonać samodzielnie. Wtedy uważałem się za wszechmocnego. Patrząc z perspektywy czasu, teraz jest to dla mnie dość zabawne. Tamtego dnia traktowałem to jednak śmiertelnie poważnie. Postanowiłem połączyć się z samym Szatanem. Tej decyzji żałuję po dzisiejszy dzień.

Nie opiszę wam tego co moje oczy ujrzały. Gdy o tym myślę, przeszywa mnie dreszcz po plecach, a serce zaczyna niebezpiecznie szybko bić. Wtedy zobaczyłem Jego. Patrzył na mnie spokojnym wzrokiem, a po jego lewej stronie siedziała nieludzka postać ubrana w białe szaty.

- Oczekiwaliśmy cię. - odezwał się Lucyfer.

Jego głos przypominał drapanie gwoździem po szkle. Nie byłem w stanie spojrzeć mu w oczy. Ujrzałbym wtedy esencję zła, wszystkie złe uczynki, grzechy, zbrodnie. Postać po lewej stronie z początku wydawała mi się obca. Dopiero po chwili zrozumiałem kim tak naprawdę jest. Tuż obok Szatana siedział nie kto inny, a Jezus Chrystus. Nie odzywał się do mnie. Nie wiem w jaki sposób, ale potrafiłem komunikować się z nim myślami. W jedną sekundę w mojej głowie przedstawiła się wizja, którą chcieli, abym ujrzał.

Jezus wcale nie był tak doskonały, jak jego ojciec - Bóg. Był w połowie człowiekiem, a w połowie bogiem. Część ludzka nie dawała mu o sobie zapomnieć. Chciał zająć miejsce swojego ojca. Postanowił zostać nowym bogiem. Wydało mi się to przerażające. Bałem się. W dalszej części wizji ukazano mi jak Jezus ramię w ramię z Szatanem idą zgładzić Boga Stwórcę i razem zasiąść na tronie Świata.

Nie byłem w stanie tego pojąć. W sekundę domyśliłem się dlaczego na świecie jest tyle zła. Bóg słabnie. Nie może pomóc ludziom. Nie chcieli mi powiedzieć czego użyją do unicestwienia, ale wiem, że muszą zebrać do tego całą nienawiść ludzką. Wtedy Bóg stanie się wystarczająco słaby, aby się go pozbyć raz na zawsze.

Zostałem wybrany na pośrednika między ludźmi, a nimi. Możesz zrobić z tą wiedzą cokolwiek, lecz nigdy przenigdy nie próbuj się z nimi kontaktować. Zginiesz wtedy. Zapytasz, dlaczego więc ja żyję. Odpowiedź jest prosta. Zyskałem nieśmiertelność, aby rozgłaszać wśród ludzi tę oto nowinę. W perfidny sposób zostałem częścią tego makabrycznego planu. Jedno jest pewne - koniec jest bliski.

Duplum Satanico sunt Apocalypse.

Szatańska apokalipsa podwójnej siły.

Advertisement