Creepypasta Wiki
Advertisement

Trzech chłopaków w wieku od 18-21 lat wyruszyli na długą wyprawę w góry.Z samego rana Richard i Billy poszli do domu Miliphant'ów po kolegę Christopher'a.Podeszli pod jego dom i zapukali do drzwi, otworzyła im jego matka-Elizabeth. -Dzień dobry.Jest Christopher ? -Dzień dobry chłopcy.Tak jest, je śniadanie.Wejdźcie do środka. Chłopaki weszli do środka i zastali Christopher'a jedzącego śniadanie. -Cześć stary.-powiedzieli Richard i Billy. -Siemanko.Poczekajcie chłopaki,tylko zjem. Chłopaki poczekali na kumpla i poszli w góry,które były bardzo strome i niebezpieczne.

Wzięli wszystko co potrzebne,a dla pani Elizabeth powiedzieli,że idą do kolegi - David'a. Kiedy już dotarli na miejsce zabezpieczyli się linami i powoli zaczęli wspinać się na stromą,kamienną górę.Po chwili Billy stwierdził,że chyba zle się zabezpieczył,był nieco zdenerwowany.Nagle drobne kamyczki zaczęły spadać i Bill osunął się na w dół rzeki,nie umiał pływać.Zaczął wołać o pomoc,lecz jego koledzy wpadli w panikę. Krzyczeli do niego, żeby machał rękami i nogami i spróbował utrzymywać równowagę. Lecz chłopak zniknął pod wodą,tylko zaczepił kurtką o gałąź i w ten sposób kurtka tam została. Richard i Christopher wołali pomocy najgłośniej jak potrafili,lecz niestety nikt ich nie słyszał.Pod wpływem płaczu i paniki również Christopher osunął się i wpadł do wody,umiał pływać, ponieważ bardzo to lubił i często chodził na basen,ale nurt był tak szybki,że on również się utopił.

Przez Richard'a głowę przebiegało tysiąc myśli, był spanikowany i bardzo płakał,zastanawiał się co robić i jak wytłumaczyć to wszystko dla rodziców Bill'a i Christopher'a. Przez chwilę,jakby kątem oka ujrzał kolegę,który próbuje się ratować.Bez zastanowienia wskoczył do wody,by ratować kumpli, ponieważ on z nich wszystkich najlepiej pływał,nawet kiedyś w wyścigach zajął drugie miejsce.Wskoczył,lecz nie zdał sobie sprawy jakie może być ryzyko... prąd wciągnął go pod wodę,tak jak resztę. Utopili się wszyscy trzej.Jednak jakiś mężczyzna mieszkający w zasięgu tych gór widział całą sytuację i natychmiast zadzwonił po pogotowie i policję. Po jakiś 15 minutach zjawiło się pogotowie i policja.Mężczyzna opowiedział dla policji wszystko co widział ze szczegółami. Zaczęły się poszukiwania,zadzwoniono po nurków i ludzi wyspecjalizowanych w tej dziedzinie. Policjanci zadzwonili i powiadomili o wszystkim co zaszło rodziców chłopców.

W krótkim czasie zjawili się,byli zrozpaczeni i głośno płakali. Po 5 godzinach dokładnego szukania pod wodą przez nurków oraz szukania sonarami (specjalnymi sprzętami,które ułatwiają poszukiwania) przełożono poszukiwania na kolejny dzień.Przez kolejne 3 dni poszukiwań również nic nie znaleziono,więc zakończono poszukiwania... ludzie przychodzili w te miejsce na most i rzucali do tej rzeki wieńce, kwiaty, bukiety. Odbywały się w ciągu tego czasu różne msze,i modlitwy za zaginionych:Richard'a,Bill'a i Christopher'a.W końcu rodzice chłopców zmówili się i zatrudnili jasnowidza, który miał dobre opinie.Jasnowidz nazywał się Samuel Peter Rooy.Pracował z rodzicami chłopaków bardzo sumiennie,jego pierwsza wizja to była ciemno zielona kurtka,któregoś z chłopców najprawdopodobniej Bill'a.Tą kurtkę na drugi dzień znalazł nurek, który jeszcze raz przeszukał teren pod wodą i wokół brzegu tylko 2 kilometry dalej od zatonięcia chłopaków.Kolejna jego wizja to był duży czerwony kwiat, który pływał po wodzie i w wodzie.

Ten kwiat na drugi dzień również znaleziono.Rodzice chłopców byli zdumieni. Trzecia wizja pana Samuel'a Peter'a mówiła,że ciało Bill'a znajduje się 5 kilometrów od miejsca zatonięcia natomiast pozostała dwójka jest na dnie wody 2/3 kilometry dalej od zatonięcia.Mówił,że nurkowie ich nie znalezli mimo,że dokładnie szukali,gdyż ciała chłopaków były bardzo dobrze ukryte i zamaskowane. Rzeczywiście na drugi dzień odnaleziono ciała Christopher'a i Richard'a.A zwłoki Bill'a znaleziono jeszcze kolejnego dnia.Rodzice byli bardzo wdzięczni dla jasnowidza.Były trudności z rozpoznaniem chłopaków przy sekcji zwłok przez rodziców,gdyż ciała były rozkładające się, bardzo pomarszczona skóra była sina i blada,ciała były pozbawione oczu... to był po prostu istny horror ! Kilka dni pózniej odbył się pogrzeb...

WIEM,ZE HISTORIA MOŻE NIE JEST MEGA STRASZNA ALBO I W OGÓLE, ALE POSTAWCIE SIĘ W SYTUACJI ICH RODZICÓW,WIDOK ICH ZMASAKROWANYCH CIAŁ BYŁ CHYBA NAJSTRASZNIEJSZY DLA NICH ! BARDZO MNIE ZAINTERESOWAŁ FILM KTÓRY TUTAJ OPISAŁEM, ALE DODAŁEM TEŻ SPORO WŁASNYCH POMYSŁÓW. DZIĘKUJE BARDZO... MAM NADZIEJĘ, ŻE WAM SIĘ CHOĆ TROCHĘ SPODOBAŁA TA HISTORIA.POZDRAWIAM :)) by.damiranc

Advertisement