Creepypasta Wiki
Advertisement

Budzisz się. Idziesz ubrany w biel, skrępowany. Idziesz przez korytarz i myślisz, że trzeba było tego nie robić. Wiesz, że nie odwrócisz tego. Zamkną Cię i nawet jak uważasz, że jesteś normalny, to od odsiadki zaczniesz pleść coś o plackach i innych pierdółkach. Wszyscy są ubrani w biel, za kratkami widzisz różne osoby. Jedne się uśmiechają, inne krzyczą wniebogłosy. Ale czujesz, że to wszystko jest odrealnione. Prowadzą Cię, a ten odcinek drogi wydaje się nie kończyć. Możesz się wiercić, możesz się stawiać, ale prędzej czy później trafisz do swojej celi. Traktują Cię jak swoją własność, ale dopiero kiedy siadasz na białym łóżku, w którym będziesz sypiał do końca życia, w końcu kapujesz, że masz całe życie z głowy.

A dlaczego? Bo przez chwilę nie potrafiłeś zapanować nad emocjami. Zabawne, chwila nieuwagi i koniec, ludzie w białych ubrankach mówią, co masz mówić, a ty najlepiej słuchaj, co mówią, bo w innym wypadku, nieważne od Twoich intencji, będzie tylko gorzej. Odpuść sobie upór. Udawaj, że wszystko jest w porządku. W końcu zaczniesz pojmować, że to Twój nowy dom. Dom, w którym nie masz swobody. Jesteś uwięziony i może pewnego dnia wreszcie pojmiesz, że to mogło się potoczyć całkowicie inaczej. Nie musiałeś mordować, nie ten pierwszy raz, bo jak to zrobisz, to może Ci się spodobać. Powody, dla których był ten pierwszy raz są różne, ale to przez tą chwilę jesteś w tym ośrodku. Później robisz to nałogowo, życie się wokół tego kręci.

Syzyf janusz szpyta

Mordować, znajdywać i zamazywać ślady, a kiedy przytaszczysz zwłoki do swojego domu, kiedy wreszcie odetchniesz i poczujesz odór martwego ciała, życie znów nabierze znaczenia. Odcinanie kończyn, odcedzanie krwi, wydłubywanie co lepszych części, na wszystko jest czas. Wpadasz w euforię. Czujesz, że jesteś na właściwym miejscu we właściwym czasie. Ten kąsek się zakonserwuje, ten można przeżuć na miejscu, ślinka cieknie. Dotykanie tego, smakowanie, lizanie, po prostu czucie tego, to jest, to jest... piękne.

Ale kiedy siadasz na swoim białym łóżku i kiedy piąty rok ktoś się Ciebie pyta: "Czy dobrze się czujesz?". Chociaż dobrze wiesz, że tą osobę to nie obchodzi, bo taka jest jej praca. Właśnie wtedy, prędzej czy później, zrozumiesz, że to nie była niewinna zabawa, tylko coś, przez co ten świat jest zepsuty.

Zepsuty do cna...

Advertisement