Creepypasta Wiki
Advertisement

Cześć, z tej strony Jacek z szaman i jest to moja pierwsza creepypasta więc nie hejtujcie mnie ok?

Pewnego dnia dosyć niedawno a nawet w styczniu tamtego roku pewna osoba została zamordowana. Okazało się, że przyczyną zgonu była Amanda Wisienka. Szukano mordercy 20 dni i nie udało im się go znaleść. Wszyscy zaczęli panikować oprócz mnie...poniważ i tak wiedziałem, że poprostu winowajca uciekł i poszedł szukać innego miasta, w którym to zabije kolejną osobę, a na pewno ni był by to ja ponieważ jestem w stanie powsrzymać Amandę. Parę dni później byłem w domu i myłem naczynia i naglę ktoś zapukał. Otwieram drzwi, patszę a tam jest ta morderczyni. Kiedy miała już mnie zabić to ja to zrobiłem. Wywaliłem zwłoki przez okno. Następnego dnia było w telewizji, że morderca został zabity i nie wiadomo było czy ten kto go zabił chciał nam pomóc czy jednak coś knuje. Później byłem z kolegami w parku i Madzia się spytała "Wiesz kto zabił tego mordercę?" a ja odpowiedziałem "to...BYŁEM JAAA!" I wyciągnęłem nóż, którym następnie zabiłem Madzię, a następnie innych przyjaciół. To koniec. Nic już nie będzie tak jak kiedyś. 

Advertisement