Creepypasta Wiki
Advertisement

Zimnokrwistość

Taa, zimnokrwistość. Zapewne każdy z was doświadczył kiedyś chwili kiedy musiał "popisać" się swoim poziomem "zimnokrwistości". Czy też szybka reakcja czy też ratunek kogoś wszystko to składa się na takową zimnokrwistość. Opowiem wam pewien przykład ze swojego życia kiedy zimnokrwistość nie jest... że tak mogę powiedzieć dobra do danego momentu.

Był to 14 kwietnia 2013 roku. Kwiecień jak każdy inny, dzień jak co dzień. 20 stopni na zewnątrz lecz ja wolałem zostać w domu gdy moja rodzina poszła na spacer z psem. No i siedzę wbity przed tv jak kołek patrząc na jakiś durny film... z tego co pamiętam był to jakiś program informacyjny typu TVP czy coś w tym stylu . Akurat leciały informacje jak jacyś idioci spalili się na moście . NA MOŚCIE , rozumiecie ? Jakim trzeba być idiotą żeby podpalić się na moście... niedługo potem dowiedziałem się że była to moja rodzina .

Kilka tygodni po śmierci mojej rodziny i uświadomieniu sobie jak mało czasu z nimi spędzałem i jak ich traktowałem poczułem się totalnym wyrzutkiem . No ale co zrobię ? Stało się i się nie odstanie .

Przechodząc do rzeczy , wprowadziłem się do mojej babci która mieszkała wraz z ciotką . Z resztą obu nie lubiłem ale co ja tu mogę powiedzieć gdy na karku leży mi opieka społeczna . Pewnej nocy musiałem się napić , zapomniałem wcześniej nadmienić że babcia mieszka w kamienicy na 1 piętrze . I tak przechodząc do kuchni przez salon zobaczyłem otwarte drzwi na balkon . Podszedłem i zobaczyłem że na wersalce obok śpi moja babcią więc pewnie znowu wietrzyła dom i zostawiła otwarte drzwi i zasnęła . Taak co ja bym zrobił żeby tak było . Rano po obudzeniu się dowiedziałem się od mojej ciotki że babcia nie mogła znieść żałoby po córce i zabiła się . Po ułożeniu sobie wszystkiego w głowie zacząłem zastanawiać się co w takim razie leżało na wersalce i kto otworzył drzwi balkonowe ? Kolejnej nocy kompletnie nie spałem myśląc o tym . Wybrałem się do łazienki a gdy wracałem w salonie zostawiłem otwarty balkon , jakiś dziwny zarys na wersalce oraz parę krwiożerczych czerwonych oczu na balkonie . Zawsze w filmach widziałem jak ludzie sprawdzają jak najwięcej dziwnych miejsc i zazwyczaj na dobre to nie wychodzi ... odwróciłem się i pobiegłem do łazienki zamknąłem na klucz i siedziałem do rana . O 6.00 otworzyłem drzwi od łazienki i pobiegłem do łóżka ciotki . Stała nad nią dziwna postać powtarzająca ciągle słowa "O trzewny jeniec nie żyje" .

Po całej tej historii widziałem postać 3 razy . Wszystkie 3 razy kończyły się z zabiciem moich bliskich/opiekunów . Postać ta podąża za mną więc nie mogę siedzieć w 1 miejscu dłużej niż dzień . Dziś jestem w psychiatryku . Postać jest coraz bliżej tuż pod moimi drzwiami . Noc się zbliża ... A co u was ? Jeszcze nie śpicie ?

[Post edytowany 3 grudnia 2013 roku]

Witajcie , po napisaniu tego zjawa przestałą mnie nękać ale usłyszałem od pielęgniarek na korytarzu że jakaś dziewczyna zmarła z rozszarpanym ciałem a na kompie włączoną moją creepypastę . Czyż to nie piękne ? Stałem się sławny ! Przepraszam za napisanie tej historii ale z tego co widzę powiązałem was tym samym ze mną ... Teraz wy jesteście moją rodziną ;) Po co rzucałem się na tą zjawę ? Po co usłyszałem te słowa ? A no właśnie .. Zimnokrwistość .

[Post edytowany 4 stycznia 2014 roku]

Ostatnio zjawa znowu pojawiła się pod moimi drzwiami . Ofiar coraz więcej . Moja creppypasta została zablokowana na tej stronie lecz odświeżyłem temat . Teraz chce dodać tylko jedno :

NIE PRZESTAWAJCIE CZYTAĆ BO PRZYJDZIE I PO MNIE .

Advertisement